Stadionowi bandyci znowu uderzyli
11 policjantów, 10 pracowników ochrony i kilkunastu kibiców zostało rannych. To bilans ataku stadionowych bandytów przed i po meczu pierwszej ligi między Górnikiem Zabrze a Widzewem Łódź. Zamieszki rozlały się na ulice Zabrza. Policjanci zatrzymali 12 chuliganów.
- Tak policjanci strzelają do kibiców
- Policja ujawniła twarze agresywnych kiboli
- Stadion w Zabrzu zamknięty dla kibiców?
- Zobacz krwawą ustawkę rosyjskich kiboli
- Wielka bijatyka na meczu w Zabrzu
- Policja broni kolegę Schetyny przed kibolami
- Kibole terroryzują Rzeszów
- Nazwanie kiboli "bandytami" narusza prawo?
- Komornicki ma nową pracę w Szwajcarii
- Zamieszki w Paryżu. Przez 100 tysięcy euro
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do starcia kibiców obu drużyn doszło już przed meczem na ulicach miasta. Interweniujący policjanci użyli armatki wodnej i broni na gumowe kule. Po spotkaniu szalikowcy Widzewa przedostali się z zajmowanych przez siebie sektorów na teren boiska treningowego, gdzie doszło do kolejnego starcia. Organizatorzy spotkania wezwali policję, która zaprowadziła porządek.
Poźniej jednak "zadyma" przeniosła się znów na ulice. Pseudokibice rzucali kamianiami, płytami chodnikowymi, używali metalowych prętów. Ranni policjanci i ochroniarze doznali złamań, urazów głowy, okaleczeń oraz stłuczeń. Do szpitala trafili także kibice, w tym zabrzanin z urazem oka.
Meczowe burdy przyniosły też duże - na razie nieoszacowane - straty materialne. Jak podało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego mecz obejrzało 1300 kibiców Widzewa Łódź i 12700 sympatyków Górnika Zabrze. Wygrał Widzew 1:0.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!