Dziennik.plSport

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Awantura o "złotą formułę" w siatkówce

2009-11-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

To może być największa pomyłka w historii - tak o pomyśle wprowadzenia złotej zasady twierdzą trenerzy. Mimo to światowa federacja upiera się przy swoim pomyśle i chce by formuła zaczęła obowiązywać po 2012 roku.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nowa formuła, zgodnie z którą w Katarze rozgrywany był Klubowy Puchar Świata, zakłada, że po odbiorze serwisu pierwszy atak można wyprowadzić tylko i wyłącznie z drugiej linii. De facto oznacza wyłączenie z gry środkowego i rozgrywającego. Ten drugi bowiem może podać piłkę, czy to na prawo, czy na lewo i o jakimkolwiek zaskoczeniu rywala nie może być więc mowy. – Kiedyś siatkówka była grą dla ludzi inteligentnych, a teraz? Jeśli złota zasada wejdzie w życie, to wystarczy, że masz kilku wysokich chłopaków, którzy dysponują silną zagrywką i możesz dominować na parkiecie – tak o nowym rozwiązaniu mówi Leszek Urbanowicz, drugi trener w AZS UWM Olsztyn. – To kolejne udoskonalenie gry, które ma zwiększyć atrakcyjność tej dyscypliny, podobnie było z przerzuceniem piłki i dotknięciem górnej siatki. Tylko do czego to zmierza? – zastanawia się szkoleniowiec.

Formuła nie zdała testu

Siatkówka, która powstała w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, przez ostatnie kilkadziesiąt lat zmieniła się nie do poznania, wszystko dla zwiększenia atrakcyjności widowiska. Zamiast pięciu zawodników mamy sześciu, wprowadzono obowiązkowe przejścia, podwyższono siatkę, zmieniono nawet punktację. Na początku obecnego sezonu wprowadzono kolejne zmiany, m.in. uproszczono system zmian. Kolejnym krokiem ku lepszemu ma być złota formuła, którą bardzo intensywnie promują szejkowie. Nad zatoką zgodnie z nową zasadą gra się już od jakiegoś czasu, teraz powstał pomysł, by go eksportować także na resztę globu. – To nie tak, że kraje arabskie wymyślają sobie siatkówkę, bo stoją za nimi ogromne pieniądze – denerwuje się Mazur. – Nie ulega wątpliwości, jeden turniej to za mało, by wyciągać jakieś daleko idące wnioski, ale nowa formuła nie uczyniła z gry ciekawszej, czy atrakcyjniejszej dla oka. Na tym etapie jest to nieatrakcyjne widowisko, w którym nie ma zbyt wielu rozwiązań techniczno-taktycznych. Nowa formuła nie zmieniła też układu sił. Te drużyny, które dominowały w rozgrywkach według starego systemu, okazały się także najlepsze w Katarze. Na dzień dzisiejszy jest to nietrafione rozwiązanie – dodaje szkoleniowiec.

Marta Pytkowska
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«