Legia wygrała, ale i tak wyprzedził ją Ruch
Kolejna nienapawająca optymizmem kolejka ekstraklasy. Legia wygrywa na wyjeździe z Wisłą 1:0 w meczu drużyn, które niby walczą o mistrzostwo, a w rzeczywistości pokazały poziom strefy spadkowej. Lech, który miał mistrzowskie aspiracje, nie potrafi ograć Polonii Bytom. A Ruch, który miał się bronić przed spadkiem, wyprzedził drugą w tabeli Legię.
- Grad goli w meczu Ruch - Jagiellonia
- W meczu na szczycie 1:0 dla Legii Warszawa
- Kolejna porażka Polonii Warszawa
- Odra Wodzisław pokonana przez KGHM
- Lechia i Korona podzieliły się punktami
- Bełchatowianie lepsi od Arki Gdynia
- Polonia i Lech podzieliły się punktami
- Śląsk Wrocław odprawił Piasta Gliwice
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Osiągnęliśmy cel" – powiedział Maciej Iwański. Jak? Podobno taktyką i zaangażowaniem. Taktyka w drugiej połowie była taka, że obrońcy posyłali długą piłkę w stronę Takesura Chinyamy, a ten biegł po nią w asyście Mariusza Jopa i Marcelo. Pomysłów nie mieli również gospodarze. Legia zagrała słabo. Wisła jeszcze gorzej.
"Sami sobie przegraliśmy ten mecz" – stwierdził Mariusz Pawełek, po którego błędzie Miroslav Radović zdobył bramkę dla gości. Jan Urban powiedział, że Legia nie grała efektownie, bo ciążyła na niej presja (w każdym meczu ciąży), a Maciej Skorża dodał, że nie wie dlaczego Wisła grała tak niedokładnie, ale przynajmniej dzięki tej porażce liga będzie ciekawsza.
Miejmy nadzieję, bo na razie ciekawiej jest w Chorzowie niż w Warszawie, czy Krakowie. Wczoraj Ruch bez większych problemów ograł 4:2 Jagiellonię. Niebiescy mają już więcej zwycięstw niż Legia, czy Lech, który przez kilka ostatnich miesięcy cofnął się w rozwoju. "Dominowaliśmy na boisku, ale nasza siła ognia nie była porażająca" – powiedział eufemistycznie trener poznaniaków po remisie 1:1 z Polonią Bytom.
Podobnych słów użył tymczasowy szkoleniowiec Polonii Warszawa Michał Libich, kiedy okazało się, że jego drużyna nie potrafi słabej Cracovii nawet strzelić gola (0:1). Libich jednak, co należałoby pochwalić, zdecydował się na odrobinę szczerości. "Nie gramy na poziomie, który mógłby nam zagwarantować utrzymanie w ekstraklasie" – stwierdził. Ale czy to on powinien się tym martwić, skoro prezes klubu szuka już w Anglii nowego trenera?
"Mam dość już tej sytuacji. Co chwilę pełnię w klubie inną funkcję. Gdyby nie to, że trzeba utrzymywać rodzinę, to bym to zmienił" – dodał szkoleniowiec. Ekstraklasie przydałaby się zmiana co najmniej kilku trenerów.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!