Dał awans Francji - przerywa milczenie
"Życie musi toczyć się dalej" - takimi słowami arbiter barażowego meczu Francja - Irlandia, Szwed Martin Hansson przerwał milczenie. To on uznał gola strzelonego Irlandii po zagraniu ręką Thierry'ego Henry'ego. I dzięki niemu Francja awansowała do Mistrzostw Świata.
- Irlandzki piłkarz nie wini Henry'ego
- Beckham: Henry nie jest oszustem
- Sarkozy przeprasza za rękę Henry'ego
- FIFA: Powtórki meczu nie będzie
- Henry: Powtórka meczu byłaby sprawiedliwa
- Chciał odejść, bo nie dojrzał ręki Henry'ego
- Arbiter zdyskwalifikowany na 4 lata
- Nie będzie powtórki meczu Irlandia - Francja
- Oszustwo Henry'ego zbulwersowało Europę
- Francja zagra na Mundialu przez oszustwo
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie będę komentować meczu, a życie musi toczyć się dalej i mam nadzieję, że przeżyję i to" - powiedział sędzia Hansson w szwedzkim radiu "Blekinge".
Ani on, ani sędzia liniowy nie zauważyli dwukrotnego zagrania ręką Henry'ego, po którym Gallas zdobył gola dającego awans Trójkolorowym do finałów mistrzostw świata 2010 w RPA (w pierwszym meczu barażowym Francja wygrała 1:0). Telewizyjne powtórki pokazały, że Hansson, który do tego momentu prowadził mecz poprawnie, miał wyraźnie zasłonięte pole widzenia. Jednocześnie liniowy uznał gola, choć miał możliwość dostrzeżenia incydentu.
Szwedzki arbiter milczał dotąd na temat tej kluczowej dla losów awansu sytuacji, ale uważa, że kibice powinni przejść do porządku dziennego nad tym incydentem, zgodnie z przepisami Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), która nie bierze pod uwagą powtórek telewizyjnych, a orzeczenia arbitra uznaje za ostateczne.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!