Beckham nie odpuszcza reprezentacji
34-letni David Beckham, jeden z najbardziej znanych angielskich piłkarzy, zapowiedział, że nie zamierza kończyć reprezentacyjnej kariery po przyszłorocznych mistrzostwach świata w RPA. Nie bierze czegoś takiego pod uwagę nawet wówczas, gdyby był najlepszym zawodnikiem imprezy, a jego drużyna sięgnęłaby po trofeum.
- Beckham: Henry nie jest oszustem
- Beckham od stycznia znów w Milanie
- Kto ma najdroższe nogi na świecie?
- Japończyk Endo piłkarzem Azji
- Beckham za reklamy dostaje więcej niż za grę
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -28°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdybyśmy w RPA zostali mistrzami świata, a ja pobiłbym rekord występów w reprezentacji (obecnie należy on do bramkarza Petera Shiltona - 125, Beckham - 115) to byłby oczywiście wymarzony koniec kariery. Nie zrobię tego jednak. Nie potrafię sobie bowiem wyobrazić, odejścia od piłki" - powiedział kapitan Los Angeles Galaxy w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika The Times.
Beckham uważa, że nadal ma siłę i chęci, by grać dla swojego kraju. "Jestem zawsze gotowy na to, by włożyć na siebie reprezentacyjny trykot. Jestem bardzo mocno związany z moim krajem i kadrą, a to się nigdy nie zmieni" - zaznaczył.
Angielski pomocnik od stycznia będzie grał na zasadzie wypożyczenia w AC Milan. Na początku roku nie ma bowiem rozgrywek MLS, a piłkarz chciałby jak najlepiej przygotować się do mundialu.
"Zrobię wszystko, by pojechać do RPA. Gdybym nie wierzył w to, że się uda, nie zostawiałbym swojej rodziny na sześć miesięcy. Gdy przejdę do Milanu, moi najbliżsi zostaną w Kaliforni, a ja na pół roku przeniosę się do Mediolanu. To nie jest wymarzona sytuacja, też wolałbym być blisko swojej żony i dzieci, ale nie wiem, czy to nie będą moje ostatnie mistrzostwa świata" - powiedział. (PAP)




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!