Listkiewicz nie przyznaje się do winy
"Nie przyznaję się" - usłyszał prokurator od przesłuchiwanego Michała Listkiewicza, na którym ciąży zarzut niegospodarności. Były prezes PZPN nie wpłacił jeszcze wyznaczonej przez sąd całej kwoty kaucji, czyli 60 tysięcy złotych. Ale nie pójdzie do aresztu. Termin wpłaty został przedłużony.
- Śledczy dopadli byłego szefa PZPN
- "Państwo myśli, że futbol sam się wyżywi"
- Listkiewicz wpłacił 60 tysięcy i wyszedł
- Niegospodarność w PZPN. Jest akt oskarżenia
- "PZPN się wyżywi"
- Listkiewicz: Jestem doradcą, nie prawą ręką
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Listkiewicz jest podejrzany o to, że w 2000 roku - jako prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej - polecił rozporządzenie pieniędzmi należnymi Widzewowi Łódź.
"Wskutek czego z rachunku bankowego PZPN, z pominięciem zajętych w postępowaniach egzekucyjnych rachunków bankowych Widzewa Łódź, przekazane zostało ponad 7 milionów złotych na rzecz niemieckiej firmy J.A.G. Sportmarketing GmbH - Jakuba G." - prokurator Jerzy Kasiura z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu, gdzie przesłuchiwany jest Michał Listkiewicz.
Pieniądze te zostały przekazane niemieckiej firmie, mimo iż stanowiły wierzytelność Widzewa i były zagrożone zajęciem w związku z prowadzonymi wobec tej spółki postępowaniami egzekucyjnymi. "Takim działaniem Michał L. uszczuplił lub udaremnił zaspokojenie wielu wierzycieli" - powiedział prokurator.
Listkiewicz jest ósmą osobą, której postawiono zarzut w śledztwie dotyczącym niegospodarności w PZPN. Wcześniej zarzuty usłyszeli m.in. Zdzisław K., Eugeniusz K. czy członkowie Widzewa Łódź.
"Jestem niewinny i nie przyznaję się absolutnie do zarzutu, który został mi postawiony" - podkreślał były prezes PZPN 19 listopada, tuż po usłyszeniu zarzutu niegospodarności. Listkiewiczowi grozi osiem lat więzienia.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!