Polsat i TVP rywalizują o siatkówkę
W najbliższych miesiącach zapadnie decyzja, która telewizja w przyszłym sezonie będzie pokazywała siatkarską ligę. Do wyścigu stanęły Polsat i TVP.
- Paskudna kontuzja Murka
- Mistrzowie Polski lepsi od Delekty
- Siatkarki grają w Lidze Mistrzów
- Przedpełski: Męczy nas moralny kac
- Finał siatkarskiej Ligi Mistrzów w Polsce!
- Trener siatkarek zadowolony z losowania
- Skra zatrzymana, Delecta lepsza od Resovii
- Siatkówka walczy z brakiem pieniędzy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polsat, który przez ostatnie lata posiadał pełnię praw do transmisji siatkówki w Polsce, proponuje kilka milionów złotych za sezon. Natomiast Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej za kolejne
trzy lata żąda podobno 45 mln zł, czyli połowę tego, ile Canal+ płaci Ekstraklasie SA za prawa do pokazywania polskiej ligi piłkarskiej. Mimo braku sukcesów na międzynarodowych arenach na
polu marketingowym piłkarze wciąż biją więc siatkarzy na głowę.
- Prowadzimy rozmowy i jesteśmy obecnie w fazie gorących negocjacji, ale wściekłości czy trzaskania drzwiami nie ma - twierdzi Artur Popko, prezes PLPS. - Na pewno nie jest to skok na kasę. Nie
wiem, skąd wyszła wiadomość o wysokości złożonej przez nas propozycji. Takie informacje na pewno nie wypłynęły ani od nas, ani od pana Mariana Kmity (prezes Polsatu Sport - red.). Dlatego
jestem zdania, że podobne doniesienia należy traktować w kategoriach informacji prasowej i do tego nie do końca sprawdzonej. Kwoty, jakimi operujemy, są tajne, znają je jedynie obie
zainteresowane strony, nikt inny - dodaje.
W środowisku siatkarskim dominuje jednak przeświadczenie, że po tegorocznym sukcesie męskiej reprezentacji oraz silnej pozycji polskich klubów w europejskich pucharach (która akurat w tym
sezonie się nie potwierdza, w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów na sześć zespołów wygrał tylko jeden) działaczom PLPS uderzyła do głów woda sodowa. - To jest akurat obraz tego, kto kupuje.
Przy negocjacjach często publicznie krytykuje się partnera, by wywrzeć na nim presję. My się od tego powstrzymujemy - zaprzecza Popko, który wkrótce ma zasiąść do drugiej tury negocjacji z
Polsatem.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!