"Nie mam czasu, zajmuję się dziewczyną"
Radosław Majewski, pomocnik Nottingham Forest, zbiera na Wyspach znakomite recenzje. On sam stara się nie chodzić z głową w chmurach. Nie czyta gazet i nie zagląda do internetu. "Nie mam czasu. Dziewczyna przyjechała i zajęliśmy się sobą" - zdradza "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
- Majewski zostaje w Nottingham
- Polscy piłkarze są już Bangkoku
- Fantastyczny gol Majewskiego! Zobacz wideo
- Cudowna bramka Majewskiego. Zobacz wideo
- Majewski strzela gole w lidze angielskiej
- Zobacz cudownego gola Majewskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DANIEL RUPIŃSKI:Podobno tak pana chwalą w Anglii, że niedługo znajdzie się pan w chmurach.
RADOSŁAW MAJEWSKI*:Na szczęście nie czytam teraz ani polskich gazet, ani polskiego internetu. Nie mam dostępu do sieci, a poza tym nie mam czasu. Dziewczyna przyjechała i zajęliśmy
się sobą. Wczoraj trener chciał, żebym porozmawiał tutaj z mediami. Ja mówię, że nie, niech trener rozmawia za mnie. Gdzieś tam porównują moją bramkę z ostatniego meczu z West Bromwich
do jakiegoś strzału, ale ja się tym nie przejmuję. Nawet trener wziął mnie na rozmowę. Mówi: możesz być wielki, ale nie podniecaj się za bardzo, tylko rób to, co robisz teraz. Dołóż do
tego więcej serca i będzie fajnie.
Napatrzył się pan na van Bastena?
W klubie pytali się mnie, czy po tym strzale w piątkowym meczu nie mam jakichś siniaków na piszczelu. Drugi trener porównał to do słynnej bramki van Bastena na Euro, pytał się, czy ją
widziałem. Widziałem. Tutaj lepiej to wyglądało, ale van Bastena była ważniejsza. Nie zamykałem oczu. Na początku myślałem, żeby przyjąć piłkę, ale nie było czasu. Uderzyłem, fajnie
wpadło do bramki. Tylko nie wiedziałem, jak się cieszyć…
Zaprezentował pan radość w stylu działaczy "Solidarności".
Kumple się śmieli, że pokazałem wszystkim "peace", pokój. Do hipisa mi trochę brakuje, ale zapuszczam włosy, przy następnym golu się przydadzą (śmiech). A poważnie, to zobaczyłem w powtórce, jak się cieszyłem. Wstyd. Z kolegą już siedzę i wymyślamy "cieszynki" na następny raz. Może zadzwonię do Piotra Rockiego. On się na tym zna.
p
Dojrzał pan już? Jest duża różnica między Majewskim sprzed roku a tym z ostatniego meczu?
Jestem bardziej zdyscyplinowany. Teraz wygraliśmy, ale na następnym meczu może być siedem zmian. Trener cały czas mówi o dyscyplinie, o tym, do czego dążymy, co jesteśmy w stanie zrobić i tak dalej. Dyscyplina musi być. Cały czas nad tym pracuję. Nie mogę się zawahać, bo tu jest trochę silniejsza liga niż w Polsce.
>>>Czytaj dalej>>>








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!