Dziennik.plSport

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Gołota: Niech tylko zreperują mi rękę

2010-01-17 | Ostatnia aktualizacja: 21:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Może jak wydam książkę o Gołocie, to napiszę o mojej chorej ręce. Na razie nic nie wolno nikomu mówić, bo jeszcze jakiś rywal usłyszy i będzie mnie lał. Jak Adamek, jemu też ktoś o tym powiedział - mówi Andrzej Gołota. Opowiada też o kulisach walki z Tysonem, o tym, czy będzie trenerem, i o zastrzyku, który wpłynął na jego karierę.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MARTA MIKIEL: Co panu przyszło do głowy, żeby w środku zimy przyjeżdżać do Knurowa?
ANDRZEJ GOŁOTA: Prawda? Zamiast jechać na narty. Jestem gościem honorowym reprezentacji Chicago na mecz bokserski z Polską. Postawili mnie przed faktem dokonanym, kupili mi bilet lotniczy i powiedzieli, że jadę. Skoro już kupili, szkoda byłoby, żeby się zmarnował.

Przypomniały się panu stare czasy?
Dlaczego? Ja nigdy w życiu nie byłem w Knurowie.

Ale gdzieś pan boksował amatorsko.
W Jastrzębiu, w Sosnowcu, ale nie było podobnie. Tam tyle obrywałem, że nie wiedziałem, jak się nazywam. A tym razem podejmowali mnie bardzo przyjemnie. Zwłaszcza, jak na kogoś, kto jest z Warszawy.

Naprawdę myśli pan o tym, żeby znów walczyć?
Jak tylko uda się zreperować moją rękę, to dlaczego nie?

Znalazłoby się kilka argumentów, chociażby wiek. Skończył pan 42 lata.
George Foreman miał 48 lat, jak przestał boksować. Był już taki gruby, obwisły, brzydki.

Sam mówił mi kiedyś, że boksował tak długo wyłącznie z głupoty.
Tak? Ja tego nie słyszałem. Ale to jest jakieś wariactwo. W ogóle boks jest zwariowanym sportem, a właściwie to nawet nie jest sport, ale jakieś kuriozum. Pełna tragedia.

Więc co pana przy tym trzyma?
Sam się dziwię. Ale jak się nie umie robić nic innego, niczego poza tym się nie nauczyło. Jakoś zarabiać trzeba.

Wcześniejsza kariera chyba zabezpieczyła panu byt?
Pieniędzy zawsze brakuje. Jest na co wydawać. Moja córka poszła do college'u, syn gra w tenisa. Trzeba to wszystko opłacić. Z czego, jak nie z pracy?

czytaj dalej

rozmawiała: Marta Mikiel
Źródło: Dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«