Hingis: Tylko mecze pokazowe i konie
Była numer 1 światowego tenisa, Szwajcarka Martina Hingis, nie zamierza wracać do wyczynowego sportu. Chce jednak występować w meczach pokazowych. 29-letnia dziś tenisistka w 2007 roku została zawieszona za używanie kokainy.
- Legenda tenisa zatańczy z gwiazdami
- Kto z kim sypia na US Open?
- Znany bokser: Brałem kokainę
- Federer i Williams mistrzami świata 2009
- Radwańska: Tenis to moja praca
- Martina Hingis: Nie wrócę na korty
- Radwańska: Serwis Williams był zabójczy
- "Isia" jest nową gwiazdą kortów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dyskwalifikacja zakończyła się pod koniec 2009 roku, więc Hingis mogłaby już wrócić do zawodowstwa.
"Nie jestem w stanie codziennie trenować po kilka godzin, ale nie zamierzam rozstawać się z rakietą zupełnie, bo gra sprawia mi jednak nadal przyjemność. Będę występowała w meczach pokazowych. Mam już kilka propozycji z USA" - powiedziała Martina Hingis po zwycięstwie w Berlinie w spotkaniu pokazowym z Lindsay Davenport.
Tenis nie jest obecnie jedyną pasją Szwajcarki. Jej serce podbiły konie. Startuje w amatorskich zawodach jeździeckich. Ostatnio po przerwie wróciły do walki o najwyższe laury Belgijki Justine Henin i Kim Clijsters.
"Kobiecy tenis jest monotonny. Młode tenisistki grają podobnie. Justine i Kim znowu odnoszą sukcesy, bo ich gra jest inna, znacznie bardziej urozmaicona" - dodała Hingis.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!