Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadra Smudy rozbiła Singapur

23 stycznia 2010, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Podopieczni Franciszka Smudy nie dali nawet pomarzyć swoim rywalom o wygranej. Biało-czerwoni dosłownie rozbili reprezentację Singapuru 6:1, ale ich grętrudno komplementować. Polscy piłkarze brali udział w Tajlandii w turnieju o Puchar Króla.

W ostatnim występie w Pucharze Króla polscy piłkarze pokonali słabiutki zespół Singapuru 6:1 (3:1). Gdyby podopieczni trenera Franciszka Smudy mieli lepiej nastawione celowniki, ich zwycięstwo mogło być porównywalne, a nawet wyższe od ubiegłorocznego pogromu San Marino 10:0 w eliminacjach mistrzostw świata.

Tylko wynik spotkania jest imponujący. Znacznie gorzej wyglądała gra Polaków. Niewiele brakowało, aby w pierwszych 20 minutach Azjaci, sklasyfikowani na 110. miejscu w rankingu FIFA (Polacy są na 58.), zdobyli dwa gole. Za każdym razem niewiele do szczęścia brakowało Afiqowi Yunosowi. Najpierw jego uderzenie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, instynktownie obronił Sebastian Przyrowski, a później Singapurczyk próbował zaskoczyć zawodnika Polonii Warszawa strzałem z dystansu.

Bramki: Polska - Robert Lewandowski (26-karny, 37), Maciej Iwański (45+4-karny), Piotr Brożek (69), Patryk Małecki (80), Tomasz Nowak (88-karny); Singapur - Shi Jiayi (40)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj