Koniec z etykietą w tenisie i golfie
Tak jak korona brytyjska musiała pogodzić się z przeciekami swoich tajemnic do prasy brukowej, tak elity nie miały innego wyjścia, jak zaakceptować proces demokratyzacji. Elity sportowe - tenis, golf czy krykiet - czekał ten sam los. Dżentelmena z laseczką zastąpił kibic z krwi i kości.
- Tiger Woods wraca do gry
- Tiger Woods zakończył seks-terapię
- Golfista większy od golfa
- Wybaczą Tigerowi, bo da im miliony
- Sportowcy pomagają ofiarom trzęsienia
- Trener do sportowca: kariera albo małżeństwo
- Sponsorzy skreślili Tigera Woodsa
- "Organizacja kobiecego tenisa? To szambo!"
- Tiger boi się hazardowych milionów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ledwo zaczęło się Australian Open, gdy, jak co roku, świat obiegły doniesienia o burdach na kortach w Melbourne Park. I jak co roku informacje te wzbudzają zdziwienie: coś takiego na tenisie? Przecież to sport elit, nazywany białym nie tylko ze względu na, nieaktualną zresztą, tradycję strojów w tym kolorze. Przecież na kortach obowiązuje etykieta, a zwyciężczyni Wimbledonu, do tej pory tytułowana przez spikera panienką (miss), ma obowiązek wdzięcznie dygnąć przed lożą królewską.
Ale tak jak korona brytyjska pewnego dnia musiała pogodzić się z przeciekami tajemnic swoich salonów do prasy brukowej, tak elity nie miały innego wyjścia, jak zaakceptować proces demokratyzacji. Elity sportowe - tenis, golf czy krykiet - czekał ten sam los. Dżentelmena z laseczką zastąpił kibic z krwi i kości.
Pakistańczycy są najgorsi
Już pierwszego dnia Australian Open 11 chorwackich fanów zostało usuniętych z kortów za nazistowskie hasła i gesty, terroryzowanie innych i odpalanie rac. Pretekstem do demonstracji nacjonalizmu stał się mecz chorwackiego giganta (208 cm wzrostu) Ivo Karlovicia. Gwałtownie zareagowały nie tylko siły porządkowe, ale nawet premier stanu Victoria, John Brumby. "Ci ludzie przynoszą wstyd Australii, zasługują wyłącznie na potępienie" - grzmiał. Podobne wypadki stały się na Antypodach tradycją. Przed rokiem grupy młodzieńców okręconych we flagi z czerwono-białą szachownicą były widoczne na kortach. Przed meczem Serba Novaka Djokovicia z Amerykaninem o bośniackich korzeniach Amerem Deliciem napięcie wisiało w powietrzu. Apel o spokój nic nie dał. Nad Melbourne Park wznosiły się pieśni o masakrze w Srebrenicy, latały też krzesełka, jedno znokautowało młodą Bośniaczkę. Rok wcześniej Serbowie stoczyli z Chorwatami potyczkę na drzewce od flag. Zainspirował ich być może konflikt grecko-chilijski, który wybuchł na meczu Konstantinosa Economidisa z Fernando Gonzalezem. Spotkanie zatrzymano, a policja musiała użyć gazu pieprzowego. W efekcie kilku nieszczęśników poważnie się zatruło, a zachodnioaustralijska federacja krykieta (WACA) na wszelki wypadek ostrzegła fanów, aby nie próbowali żadnych numerów podczas zbliżającego się meczu z RPA w Perth. Szacowna gra wywodząca się ze średniowiecznej Anglii trafiła do kolonii jako synonim wyższej kultury wyspiarzy. To było dawno. WACA obawiała się zamieszek, bo tydzień wcześniej indyjski gracz Harbhajan Singh usłyszał od australijskich kibiców wyzwiska - nieprzetłumaczalne wyrażenie ze słowem "małpa" w roli głównej. Gracze z RPA nieraz skarżyli się też, że Australijczycy nazwali kogoś na stadionie "kaffirem", co jest obraźliwą w Afryce wersją słowa "czarnuch".
Prawdziwą niesławą okryli się Pakistańczycy - na zawodników przeciwnej drużyny rzucali nie tylko wyzwiska, ale i petardy. Południowoafrykański gracz Herschelle Gibbs skarżył się, że są jak ȁE;banda chrzanionych zwierzątȁD;. Wypowiedź wychwycił przypadkowy mikrofon, w odpowiedzi Pakistańczycy na kolejnych spotkaniach udawali małpy - faktem jest, że mieli pretekst. "Ich zachowanie sprawia, że chcesz skończyć ze sportem. Są najgorsi na świecie" - mówił legendarny krykiecista Fanie de Villiers. Jeśli do takich sądów posuwa się ktoś, kto nosi na boisku elegancki biały sweter z warkoczami, to musi coś znaczyć.
czytaj dalej









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!