Materazzi założył maskę Berlusconiego
Włoski obrońca Marco Materazzi (Inter Mediolan) w niekonwencjonalny sposób wyraził radość po ligowym zwycięstwie swego zespołu nad AC Milan 2:0. Po meczu wybiegł na murawę mając na twarzy karnawałową maskę, przedstawiającą premiera Włoch Silvio Berlusconiego, który jest także właścicielem AC Milan.
- Adwokat Berlusconiego nie odbędzie kary
- Żart premiera, czyli tak drwi Berlusconi
- Inter Mediolan gubi punkty
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komisja dyscyplinarna włoskiej ligi zamierzała ukarać piłkarza, ale nie uczyniła tego po wyjaśnieniach zawodnika. "Winny" omówił tę sprawę w rozmowie telefonicznej z... samym premierem. Osobistego wytłumaczenia sytuacji Berlusconiemu zażądał minister obrony Włoch Ignazio La Russa, który jest fanem Interu Mediolan.
"Nie była to żadna polityczna akcja. Nie chciałem nikogo urazić. To miał być żart. Premier Berlusconi ma poczucie humoru i jestem pewien, że się zaśmiał, gdy mnie zobaczył" - powiedział mistrz świata z 2006 roku.
Najgłośniej o Materazzim było do tej pory w lipcu 2006 roku. Podczas finału piłkarskich MŚ Włochy - Francja sprowokował gwiazdę Trójkolorowych Zinedine'a Zidane'a, który wyprowadzony z równowagi słowami hańbiącymi jego rodzinę, głową uderzył włoskiego obrońcę w klatkę piersiową.
Materazzi przyznał się do rzucenia obelg, tłumacząc swoje zachowanie reakcją na wcześniejsze, aroganckie zachowanie Francuza. Włosi zdobyli mistrzostwo pokonując Francuzów po rzutach karnych 5:3.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!