Dziennik.plSport

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Estrada czeka na Adamka

2010-02-01 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Następny ma być Chris Areola. A potem być może walka o mistrzostwo świata. Ale żeby ten scenariusz mógł się spełnić, najpierw Tomasz Adamek musi pokonać Jasona Estradę.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Walka odbędzie się w sobotę w Newark. W Polsce będzie już noc z soboty na niedzielę. "Sprzedaliśmy już grubo ponad 10 tysięcy biletów na tę walkę. To ogromny sukces. Pamiętajmy, że Tomek jest w Stanach dopiero rok i jeden miesiąc, a już jest znany i lubiany w metropolii nowojorskiej, czyli w sercu świata" - cieszy się Ziggy Rozalski. Współpromotor Adamka liczy na to, że walkę ostatecznie obejrzy 12-13 tysięcy widzów, wśród których przeważać będą Polacy, ale nie zabraknie też amerykańskich kibiców naszego pięściarza.

Niespełna 30-letni Estrada to na razie mało znany bokser. Dotychczas stoczył tylko jedną liczącą się walkę - z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem. W kwietniu ubiegłego roku przegrał na punkty, wcześniej uległ też Travisowi Walkerowi. W rankingu portalu Boxrec.org jest notowany na 23. miejscu w wadze ciężkiej. Nie ma nokautującego ciosu, tylko cztery z szesnastu zwycięstw odniósł przed czasem. Jednak trudno go też powalić na deski. Do tej pory nie udało się to jeszcze nikomu.

"Adamkowi też się nie uda. To, że w jego obozie już myślą o następnym rywalu dla niego, jest wielkim błędem. Jeszcze pożałują, że złożyli mi propozycję" - buńczucznie zapowiada Amerykanin w różnych portalach.

Tak naprawdę role obydwu pięściarzy są jednak jasne. Dla Estrady szansa walki o należący do Polaka międzynarodowy tytuł IBF to szansa i zaszczyt, on sam jest jednak dla Adamka szczeblem w karierze w wadze ciężkiej. Świadczy o tym choćby podział zysków. "Tomek ma zagwarantowany 70-procentowy udział ze wszystkich przychodów z sobotniej gali, obejmujących wpływy z biletów, reklam i transmisji telewizyjnych oraz internetowych" - wyjaśnia Rozalski. "Resztę bierze Main Event (drugi współpromotor Adamka - red.), z czego jeszcze musi odpalić działkę Wiesławowi Peciakowi, który kiedyś wykupił kontrakt Tomka od Dona Kinga. Estrada dostanie 25-30 tys. dolarów. Dla niego to zupełnie dobre pieniądze".

czytaj dalej

Robert Piątek
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane