Ostatnie kilometry olimpijskiej sztafety
Niespełna tysiąc kilometrów pozostało do pokonania sztafecie z ogniem olimpijskim, która zmierza do Vancouver. 12 lutego w hali BC Place Stadium podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk zostanie zapalony znicz.
- Na co możemy liczyć w Vancouver?
- Kanada ma na igrzyska sekretny plan
- Tomasz Sikora szlifuje formę
- Biathloniści złożyli śluby. Mogą jechać
- Ekspres do kawy za olimpijski brąz
- "Wycieczka do Vancouver"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ogień do Kanady dotarł 30 października 2009 roku. Wylądował w Victorii, stolicy prowincji Kolumbia Brytyjska i stamtąd ruszył w podróż po wszystkich dziesięciu prowincjach i trzech
terytoriach (części administracyjne Kanady, prowincje są bardziej niezależne od władzy federalnej).
Łącznie przez 106 dni na terenie tego kraju sztafeta pokona 45 000 kilometrów, odwiedzając ponad 1000 miejscowości, w tym 119 miejsc kultu rdzennych obywateli. Trasę zaplanowano tak, by
dziewięćdziesiąt procent mieszkańców nie potrzebowało więcej niż godziny, by spotkać biegnących.
W sztafecie wzięło udział ponad 12 000 osób. Ogień wędrował na nartach, skuterach śnieżnych, koniach, traktorach, rolbie szlifującej lód, a także w sporządzonej z pnia drzewa
indiańskiej łódce.
Sztafeta miała za zadanie, zgodnie z hasłem, "z rozżarzonymi sercami" zachęcić wszystkich do aktywnego uczestnictwa w olimpiadzie. Kilka razy w najzimniejszej, północnej, części kraju zdarzyło się, że ogień zgasł. Organizatorzy byli jednak na to przygotowani. W czterech małych latarniach podróżowały zapasowe "ogniki".
W sztafecie nie zabrakło znanych postaci. Kanadyjska gwiazda hokeja Sidney Crosby czy piosenkarka Shania Twain, a nawet jedna z najpopularniejszych postaci igrzysk w Calgary Eddie
"Orzeł" Edwards nie odmówili udziału.
Ogień wielkimi krokami zmierza ku Vancouver. Tajemnicą pozostaje, kto 12 lutego w BC Place Stadium w obecności prawie 60 tysięcy ludzi zebranych na trybunach i trzema miliardami przed
telewizorami pokona ostatni odcinek sztafety i zapali znicz. W mediach wymieniane są trzy nazwiska - hokeisty Wayne'a Gretzky'ego, panczenistki Cindy Klassen i koszykarza Steve'a Nasha.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!