Ma połamane żebra, a jedzie na igrzyska
Markus Schairer, mistrz i zdobywca Pucharu Świata w snowcrossie, wystąpi w olimpiadzie w Vancouver mimo złamanych żeber. Austriak kontuzji doznał podczas Zimowych Igrzysk Sportów Ekstremalnych (X-Games) w miniony weekend.
- Białe szaleństwo w Czechach

- Testuj sprzęt za darmo i baw się na całego
- Vancouver - marihuana friendly city
- Polacy nie mają za co jechać na igrzyska
- Ćwierćfinał snowcrossu bez Polaków
- Wielki sukces polskiego snowboardzisty
- Co czeka fanów sportu w 2007 roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dokładne badania wykazały u niego złamanie trzech i stłuczenie dwóch żeber. Rokowania są jednak optymistyczne.
"Na szczęście nie doszło do przemieszczeń, więc nie ma tragedii. Wygląda na to, że będę mógł wystąpić w Vancouver. Oczywiście ból będzie mi dokuczał, ale w przypadku upadku już nic gorszego mi nie grozi" - zaznaczył 22-letni austriacki snowboardzista.
Schairer zamierza przez tydzień praktycznie nieruchomo odpoczywać. 8 lutego planuje udać się do Kanady. "Startuję dopiero tydzień później. Kilka dni treningu mi wystarczy. Nie sądzę, bym wypadł z rytmu i stracił formę, nad którą kilka miesięcy mozolnie pracowałem" - dodał.
Przed rokiem w południowokoreańskim Gangwon zdobył złoty medal mistrzostw świata. Triumfował również w klasyfikacji Pucharu Świata w snowcrossie. W tym sezonie w pucharowym rankingu jest siódmy.
Rywalami Austriaka w Vancouver będą m.in. dwaj Polacy: Maciej Jodko i Mateusz Ligocki.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!