Trener Adamka: Nie mamy kompleksów
To jest Ameryka, tu każdy twierdzi, że jest najlepszy. Ale my też nie mamy żadnych kompleksów - mówi Andrzej Gmitruk przed sobotnią walką Tomasza Adamka z Jasonem Estradą.
- "Chcąc być mistrzem, muszę go pokonać"
- Estrada czeka na Adamka
- Adamek: Będę mistrzem świata
- Adamek: Zajmę się polityką
- Polskie święta Adamka w USA
- Adamek jak nikt potrafi przewidzieć cios
- W nocy show Adamka. Sporo zarobi na walce
- Shields zamiast Gmitruka w sztabie Adamka
- Adamek bije Estradę, a na trybunach radość
- "Trzeba wygrywać, a nie zawsze nokautować"
- Gołota: Trzeba dorwać tego Adamka
- Adamek chce zlać mistrza świata
- "Adamek z Kliczkami nie ma szans"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Amerykanin ze wszystkich sił próbuje przestraszyć najlepszego polskiego boksera. Gdzie tylko może, przechwala się, że jest od niego szybszy, a na dodatek w każdej rundzie będzie zmieniał taktykę, co nie pozwoli rywalowi go rozgryźć. "Przyzwyczaiłem się już do tego amerykańskiego stylu, ale te zapowiedzi są moim zdaniem są trochę na wyrost. Na tym poziomie raczej decyduje konsekwencja w realizowaniu założeń" - spokojnie reaguje Gmitruk, trener Adamka.
Chłodna analiza słabych stron rywala wskazuje, że ten spokój jest w pełni uzasadniony. "Na pewno nie jest to puncher o nokautującym uderzeniu. Z moich obserwacji wynika też, że po szóstej, siódmej rundzie u Estrady mocno spada intensywność walki, co będziemy chcieli wykorzystać podczas pojedynku" - twierdzi Gmitruk.
W jednym zgadza się jednak z Estradą. "Na pewno jest on zawodnikiem niewygodnym i bardzo szybkim. Ma też na swoim koncie ponad 280 amatorskich walk, był trzy razy mistrzem Stanów Zjednoczonych, co świadczy o rutynie. Oczekuję więc walki na dystansie 12 rund. Jeśli Tomek wygrałby tę walkę przed czasem i jako pierwszy znokautowałby Estradę, to byłaby dla nas bardzo miła niespodzianka" - uważa trener Adamka.
Amerykanin jest o kilkanaście kilogramów cięższy, Polak o kilka centymetrów wyższy. "To nie będzie miało absolutnie żadnego znaczenia" - mówi Gmitruk, który nie wierzy, żeby jego bokser mógł przegrać z Estradą. "To jest boks, teoretycznie wiele rzeczy jest możliwych, ale takiego scenariusza nie biorę w ogóle pod uwagę. Kiedyś jeden z moich przyjaciół, dziennikarz, powiedział, że tam, gdzie my jesteśmy, zawsze świeci słońce. Mam nadzieję, że i tym razem będzie nam świecić".
czytaj dalej




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!