Dziennik.plSport

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Adamek jak nikt potrafi przewidzieć cios

2010-02-05 | Ostatnia aktualizacja: 21:32 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przejście Tomasza Adamka na stałe do kategorii ciężkiej nie jest zaskoczeniem dla Ireneusza Przywary, który był jego trenerem zarówno w bokserskiej karierze amatorskiej, jak i zawodowej.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Pamiętam sparingi Adamka z dwumetrowym i ważącym ponad 100 kg Mariuszem Wachem. Tomek dawał sobie z nim radę. Bazuje na swej szybkości, dynamice. Potrafi przewidzieć cios rywala i go zamortyzować, świetnie +chodzi+ na nogach. Sam potrafi uderzyć z każdej pozycji i przechytrzyć przeciwnika. Tacy zawodnicy niezbyt często się rodzą" - powiedział PAP Przywara.

Współpraca Adamka z Przywarą rozpoczęła się pod koniec 1997 roku, po transferze pięściarza z KS Jastrzębie do Concordii Knurów. U nas walczył już w wadze półciężkiej, a w średniej był Józef Gilewski. Wcześniej ze sobą rywalizowali w mistrzostwach Polski i zawsze to były wyrównane pojedynki na wysokim poziomie" - dodał.

W barwach Concordii Adamek sięgnął po brązowy medal mistrzostw Europy w 1998 roku. Niedługo później sekcja bokserska klubu z Knurowa przestała istnieć, a wychowanek Górala Żywiec rozpoczął zawodową karierę. "O godz. 10 mieliśmy trening, a o 13. przyszedł prezes i przekazał decyzję władz kopalni o zakończeniu sponsorowania. To był koniec" - stwierdził Przywara, który później był asystentem głównego szkoleniowca Adamka w karierze zawodowej - Andrzeja Gmitruka.

"Wielokrotnie musiał zbijać wagę, co nie było łatwe. Podczas jedynego przegranego pojedynku - z Australijczykiem Chadem Dawsonem - był taki wychudzony. Nie dziwię się, że poszedł w +górę" - przyznał Przywara.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«