Domachowska: Do kortu się przyzwyczaiłam
Mecz Marty Domachowskiej z Yaniną Wickmayer rozpocznie w sobotę w hali Łuczniczka w Bydgoszczy tenisowe spotkanie Polska - Belgia w pierwszej rundzie rozgrywek o Fed Cup w Grupie Światowej II. W drugiej parze Agnieszka Radwańska zagra z Kirsten Flipkens.
- Awans Radwańskiej w rankingu WTA Tour
- Domachowska nie dała rady w eliminacjach
- Ula Radwańska ma uszkodzony kręgosłup
- Radwańska rozstawiona w Australii z "10"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Czuję się bardzo dobrze i cieszę się, że po przerwie znowu wystąpię w Fed Cup. Przygotowuję się tutaj od wtorku, więc zdążyłam się już przyzwyczaić do hali i kortu. Trenowało nam się tu bardzo dobrze i myślę, że jestem dobrze przygotowana" - powiedziała Domachowska.
Większość uczestniczek spotkania w Bydgoszczy jeszcze w ubiegłym tygodniu występowała w Melbourne, w wielkoszlemowym Australian Open.
"Wszystkie miałyśmy kilka dni na aklimatyzację, choć ja chyba przyjechałam najpóźniej. Już jednak oswoiłam się z halą i kortem, więc jest dobrze. Gra będzie wyrównana, mam nadzieję, że to będą dobre mecze, a wygra ta, która danego dnia będzie ciut lepsza" - dodała Radwańska
W sobotę rywalizacja rozpocznie się o godzinie 15.00, a w niedzielę (od godz. 12.00) najpierw zagrają pierwsze rakiety obu krajów: Radwańska i Wickmayer, a po nich Domachowska spotka się z Flipkens.
Kapitan belgijskiej drużyny Sabine Appelmans ucieszyła się z wyników losowania, tłumacząc, że Wickmayer będzie miała więcej czasu na regenerację sił przed spotkaniem z Radwańską.
"Jeśli Wickmayer potrzebuje więcej czasu na odpoczynek, to może znaczyć, że jest trochę słabiej przygotowana niż Agnieszka. "Isi" na pewno wystarczy czasu, by przygotować się do drugiego meczu" - powiedział kapitan polskiej drużyny Tomasz Wiktorowski.
"Tak naprawdę kolejność gier nie ma dla nas szczególnego znaczenia. Nie przywiązywaliśmy jakiejś szczególnej wagi do losowania. Raczej jesteśmy tu pro forma. W Fed Cup dziewczyny grają na krzyż, więc czy któraś będzie miała godzinę więcej czy dwie godziny na odpoczynek to nie ma większego znaczenia" - dodał.
W ostatnim niedzielnym pojedynku, w grze podwójnej, rywalkami Klaudii Jans i Alicji Rosolskiej będą Sofie Oyen i An-Sofie Mestach. Kapitanowie mają jednak prawo do zmian w składzie w ciągu dziesięciu minut po zakończeniu czwartego meczu singlowego.
Czytaj dalej >>>








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!