Włoski kolarz zginął podczas rajdu
Były włoski kolarz Franco Ballerini zginął w wypadku podczas rajdu samochodowego koło Florencji. W ostatnich latach był trenerem reprezentacji Włoch uczestniczącej w igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata. Miał 45 lat.
- Doda piratem w terenówce. Umknęła policji
- Hołowczyc: Siedzimy i płaczemy
- Pech Kubicy. Nie ukończył nawet prologu
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Największymi sukcesami Balleriniego jako zawodnika było dwukrotne zwycięstwo w słynnym klasyku Paryż - Roubaix. Po zakończeniu kariery, w 2001 roku, został selekcjonerem kolarskiej reprezentacji Włoch. Pod jego wodzą Mario Cipollini zdobył tytuł mistrza świata w 2002 roku, Paolo Bettini w 2006 i 2007 roku, a Alessandro Ballan w 2008 roku. W 2004 roku Bettini zdobył w Pekinie złoty medal olimpijski.
Ballerini był miłośnikiem rajdów samochodowych. Uczestniczył w nich jako pilot. Właśnie podczas takiej amatorskiej imprezy samochód, którym jechał, wypadł z trasy i uderzył w budynek w miejscowości Larciano. Ballerini zmarł w szpitalu w Pistoi mimo wielominutowej reanimacji, podjętej jeszcze na miejscu wypadku i kontynuowanej po przewiezieniu do kliniki. Kierowca rajdowego auta Alessandro Ciardi doznał w wypadku poważnych, zagrażających życiu obrażeń i przebywa na oddziale intensywnej terapii szpitala w Pistoi.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!