Terry zapłaci za niewierność 4 mln funtów?
Wielka afera Tigera Woodsa nie poszła na marne. Niewierni mężowie nauczyli się z niej, że z byłymi kochankami nie ma żartów. John Terry, przyłapany na zdradzie z jedną, natychmiast opłacił milczenie czterech kolejnych - byle tylko ratować swoją reputację. Ale mleko się wylało...
- Afera w Anglii. Podsłuchiwali piłkarzy
- Reklama z Adamkiem trafi do prokuratury
- Beckham stracił zdrowie i setki milionów
- Niesnaski w reprezentacji Anglii
- Chelsea w ćwierćfinale Pucharu Anglii
- Życie prywatne Terryego legło w gruzach
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cała sprawa będzie kosztować jednego z najlepiej opłacanych piłkarzy świata dużo więcej niż opaskę kapitana reprezentacji Anglii. Eksperci mówią nawet o 4 mln funtów.
Ziemia pod stopami Terry’ego zatrzęsła się, kiedy jedna z agresywniejszych angielskich bulwarówek, The Sun, wywęszyła jego romans z Vanessą Perroncel, francuską modelką specjalizującą się w prezentowaniu bielizny. Kapitan reprezentacji był dotąd znany jako przykładny mąż i ojciec trzyletnich bliźniaków - w listopadzie wybrano go w Anglii na ojca roku, a on wzruszająco przemawiał o zmienianiu pieluch. Ten starannie wypracowany wizerunek zawisł nad przepaścią, zresztą nie tylko on. Za jednym zamachem Terry zdradził żonę i najlepszego kolegę. Perroncel niedawno rozstała się z Wayne’em Bridge’em, byłym graczem Chelsea.
Ratować co się da
W co może się zamienić romans znanego sportowca, kiedy dobiorą się do niego media, pokazała dobitnie sprawa Woodsa. Terry postanowił działać. Najpierw usiłował zdobyć sądowy zakaz rozpowszechniania informacji o sprawie pod pretekstem jej intymnej natury wystawiającej uczucia wielu osób na zranienie.
W zeszły piątek sąd sprawę oddalił. Uznał, że blokada informacji miałaby służyć tylko ochronie milionowych kontraktów sponsorskich, na których zbrukana reputacja ȁE;ojca rokuȁD; musi się odbić. W tym sąd się nie pomylił - straty będą. Eksperci od marketingu sportowego zaczęli je obliczać, jeszcze zanim minął tydzień od wybuchu skandalu. - Terry może stracić od 2 do 4 mln funtów, bo odgrywa kluczową rolę jako reprezentant klubu i twarz krajowych sponsorów - twierdzi szef jednej z brytyjskich agencji marketingowych.
I bez tych fachowych szacunków Terry wiedział, że trzeba ratować, co się da. Skoro media już wiedziały o romansie z Perroncel, postarał się przynajmniej, aby nie dowiedziały się za dużo od samej zainteresowanej. Kupił sobie jej milczenie podobno za kwotę między 400 a 750 tys. funtów. I jak często bywa w takich przypadkach, okazało się, że Francuzka nie była jedyna - mówi się, że ludzie Terry’ego zapłacili za dyskrecję jeszcze czterem innym kobietom.
Jeśli piłkarz łudził się, że bez pikantnych szczegółów sprawa szybko umrze śmiercią naturalną, nic z tego nie wyszło. Tydzień medialnej burzy wystarczył, by stało się to, czego obawiało się wielu. Na trwającym 12 minut spotkaniu selekcjoner Fabio Capello zdegradował go z funkcji kapitana brytyjskiej kadry. To może być symboliczne wydarzenie także dla stanu finansów Terry’ego. Odziedziczył on tę funkcję po Davidzie Beckhamie, niekoronowanym królu kontraktów reklamowych wśród piłkarzy.
Załamany, ale skuteczny
Pod tym względem Terry nigdy nie był w stanie dorównać Beckhamowi. - Nie przedstawia tak wielkiej wartości dla firm, które za pośrednictwem sportu chcą promować swoją markę. Jest za stary i nie tak przystojny jak Beckham. Gra dla dobrej drużyny, ale jego charakterystyka spoza boiska bywa problemem - twierdzi Simon Chadwick, profesor marketingu sportowego na Coventry University.
Czytaj dalej >>>























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!