Mógł mieć harem, a wybrał Polskę
- Bułgarski snajper w Wiśle
- Chińczyk zagra w Legii Warszawa
- Polska narciarka: Zostaliśmy pokrzywdzeni
- Brawo, Kowalczyk! Druga w Canmore
- Brawo, Justyna! Puchar mamy w kieszeni
- "Kowalczyk może wygrać wszystko"
- 70 par nart Kowalczyk już w Kanadzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jaka była najlepsza nagroda, którą pan zdobył w sporcie?
Piękna i bardzo duża. W Szwecji wygrałem bieg na 10 km i dostałem skuter śnieżny. Yamaha czy Suzuki, nie pamiętam. Król mi go wręczał! To było w 1979 roku przed olimpiadą. W sumie dwa takie skutery wygrałem. Spieniężyłem je, dzięki temu mam mieszkanie, bo w przeciwnym razie to teraz nie wiem, gdzie bym musiał mieszkać.
Dziś żyje pan z renty?
Jakbym panu pokazał nogi, to pan by się nie pytał. Było zapalenie stawu, coś tam powycinali. Tak zrobili, jak zrobili. Złego nic nie mówię, ale jest nie za bardzo. Muszę mieć trzy numery większe buty. Parę razy poodmrażałem sobie palce. Adidas robił takie buty, w których biegaliśmy, biało-czerwone były. U mnie ten but był czasem cały czerwony, tyle krwi było. Paznokcie poschodziły wszystkie. Mróz 25 - 30 stopni, to musiały poschodzić. Teraz przynajmniej nie muszę obcinać. Wcześniej ciężko było. Najpierw 150 złotych, potem 200, 300 tej renciny, potem trochę więcej. Żyć mi się nie chciało. Ja mistrz świata i muszę z renty żyć. Tak mieli sportowcy. Samobójstwo popełnili niektórzy, choć byli mistrzami świata, olimpijskimi.
A jak jest teraz?
No, teraz już jest lepiej. Premier Buzek zachował się pięknie, bo dał nam pomoc po 1200 złotych, gdy inni odmówili. Trzeba też podziękować prezydentowi. Laury miałem za komuny, to komuna powinna mi dać jakiś order, ale otrzymałem go od prezydenta Kaczyńskiego.
Czym pan się zajmuje?
Młodą żonę mam, 14 lat już z nią jestem, zakochałem się i mam dwójkę dzieci z nią. Rafałek do pierwszej klasy chodzi, Danielek do szóstej, i dzięki nim mam zajęcie. Muszę ich do szkoły odprowadzić. Całe ferie chodziłem z nimi na narty. Ale w górach są zmiany pogody. Jak są, to czasami wyję. Żona nie wie, co robić, czy mnie masować, bo mnie skurcze łapią. Ale chodzić jako tako jeszcze mogę, nie narzekam.
* Józef Łuszczek - pierwszy polski mistrz świata w biegach narciarskich. W 1978 roku w Lahti zdobył złoto na 15 km i brąz na 30 km. Olimpijczyk z Lake Placid i Sarajewa.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!