Dziennik.plSport

Poniedziałek, 21 maja 2012

Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 38°C

Małysz i Kowalczyk kosztowali 2 miliony

2010-02-12 | Ostatnia aktualizacja: 21:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Trenerzy, lekarze, fizjoterapeuci, serwismeni, kierowcy - na sukces naszych najlepszych zawodników na igrzyskach w Vancouver - Justyny Kowalczyk i Adama Małysza - pracuje cały sztab fachowców. Przygotowania do olimpiady kosztowały 2 miliony złotych. Czy była to dobra inwestycja?

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wyczerpana, ale uśmiechnięta od ucha do ucha Justyna Kowalczyk wpada jako pierwsza na linię mety. W triumfalnym geście wyrzuca w górę ręce, w których dzierży kijki. Potem podium, dekoracja, kwiaty, medale, polska flaga i hymn. Tak jest na koniec, znamy to z telewizji. Początek jest mniej spektakularny.

Szczery świt. Jest szaro i przeraźliwie zimno. Justyna jeszcze wypoczywa przed czekającym ją morderczym biegiem, ale jej technicy już pracują. Najpierw starannie smarują narty, korzystając z dziesiątek substancji, których zastosowanie znają tylko oni. Potem przypinają deski do butów i ruszają w trasę. Nie ma dobrego poślizgu? No to zmiana. Nieco inna mieszanka smarów. I znów próba. Wreszcie zjawiają się gwiazda i trener. Justyna zakłada narty i robi kilka susów. Wraca. Krótka konsultacja, ostatnie wskazówki szkoleniowca. Normalna krzątanina przed zawodami.

Tego, co dzieje się wieczorem, też nie można zobaczyć w telewizji. Obolała, zmęczona dziewczyna kładzie się na stole do masażu, gdzie na nogi stara się ją postawić fizjoterapeuta. Czasem masuje ją dwie godziny. Do tego jedna godzina w saunie. W tym czasie trener siedzi nad swoimi notatkami, analizując każdy szczegół dotyczący parametrów fizycznych zawodniczki.

Sztuka smarowania

Ten team – oficjalna nazwa to kadra A – został stworzony po to, aby jak najpełniej wykorzystać potencjał najlepszej obecnie narciarki świata. Poza nią tworzy go siedem osób, na czele których stoi trener Aleksander Wierietielny. Za 16,6 tys. złotych miesięcznie brutto angażuje się na sto procent. W ubiegłym sezonie zarabiał mniej, ale po wspaniałych sukcesach jego zawodniczki dostał 50-proc. podwyżkę. I premię w wysokości 40 tys. złotych z Polskiego Związku Narciarskiego.

Czytaj dalej >>>

Robert Piątek
Źródło: dziennik.pl
123456następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«