Złoci Austriacy. Małysz nie wystarczył
Austriacy byli poza zasięgiem, a Norwegowie, Finowie i Niemcy do ostatniego skoku walczyli o dwa pozostałe medale konkursu drużynowego na dużej skoczni w Whistler. Skończyło się na srebrze dla Niemców i brązie dla Norwegów. Polacy z Adamem Małyszem na czele starali się o jak najlepsze miejsce - wywalczyli szóstą lokatę.
- "Wiązania Ammanna wykańczają"
- Wojciech Fortuna: Adam jest niezawodny!
- Małysz zignorował polecenie trenera
- Polski mistrz zawstydził dziennikarzy
- Tajner: Lepistoe zostanie z Adamem
- Małysz: Drugi medal to było marzenie
- Lepistoe: Bałem się, że przestanie wiać
- Napieralski ostrzega Małysza przed hakami
- Kibice Małysza zarobili miliony euro
- Małysz zajada się kaczką w jabłkach
- Matka gwiazdy rocka przyjechała na Małysza
- Orzeł z Wisły wylądował w Warszawie
- Polak wygrał kwalifikacje. I to nie Małysz!
- "Mam nadzieję, że ludzie zapuszczą wąsy"
- Sposób na Ammanna? Zrobić z niego Polaka!
- Fantastyczny Małysz znów pofrunął po srebro!
- Orzeł z Wisły cieszył się jak dziecko
- Małysz żegna się z igrzyskami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W reprezentacji Polski skakali: Adam Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula i Łukasz Rutkowski.
W pierwszej serii świetnie spisał się Małysz, który skoczył 136,5 metra. Nieźle skoczył także Stefan Hula, który wylądował na 129. metrze. I gdyby pozostali dwaj nasi reprezentanci utrzyali ten poziom, byłoby dobrze. Ale Łukasz Rutkowski wywalczył zaledwie 123 metry. Zawiódł Kamil Stoch, który skoczył 126,5 metra. To dało Polakom szóste miejsce.
W drugiej serii Małysz poleciał jeszcze dalej - 139,5 metra. Poprawił się także Stoch, który zaliczył 134,5 metra. Rutkowski i Hula skoczyli tyle samo - po 127,5 metra. Gdyby tak było w pierwszej serii, miejsce z pewnością byłoby wyższe.
Faworytami od początku byli Austriacy, którzy wystąpili w składzie: Wolfgang Loitzl, Andreas Kofler, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer. I to właśnie do tego ostatniego należy najdłuższy skok w pierwszej serii - 140,5 metra. W drugiej odsłonie konkursu było jeszcze dalej - 146,5 metra.
W niemieckim zespole skakali: Michael Neumayer, Andreas Wank, Martin Schmitt i Michael Uhrmann, a w norweskim: Anders Bardal, Tom Hilde, Johan Remen Evensen i Anders Jacobsen.
Spośród 12 zespołów, które zgłosiły się do walki o medale na skoczni w Whistler, Francuzi, Rosjanie, Amerykanie i kanadyjczycy nie zakwalifikowali się do drugiej serii.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!