Pani Justyno, gratulujemy, jesteśmy z pani dumni - tak rozpoczął w niedzielę w Bydgoszczy minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski swoją pierwszą konwencję przed prawyborami w PO, które mają wyłonić kandydata partii na prezydenta.

Reklama

Szef MSZ powiedział, że cieszy się, iż są rodacy, którzy lepiej od niego jeżdżą na nartach i wskazał na opaskę stabilizującą na prawym kolanie. Minister przed kilkoma tygodniami nabawił się kontuzji na nartach w Davos i przez pewien czas chodził o kulach.

Sikorski w swoim wystąpieniu jeszcze kilka razy przywoływał Kowalczyk. "Stawką jest to czy nowy prezydent skłoni Europę, aby przyjrzała się Polsce nowymi oczyma (...) Czy będziemy kojarzyli się światu z sylwetką, optymizmem i uśmiechem Justyny Kowalczyk, czy sylwetką, optymizmem i uśmiechami braci Kaczyńskich" - powiedział.

Na koniec konwencji Sikorski prosił członków i sympatyków PO o poparcie w kampanii "do samego finiszu, choćby o pół narty".

Kowalczyk w Whistler wywalczyła trzy medale olimpijskie - złoto na 30 km, srebro w sprincie oraz brąz w biegu łączonym na 15 km.

Reklama