To były najlepsze igrzyska w historii
38 lat polscy kibice czekali na drugi złoty medal w historii zimowych igrzysk olimpijskich. W sobotę marzenia te spełniła Justyna Kowalczyk. "Strasznie się cieszę. Cieszę się, że sprawiłam wszystkim kibicom tyle radości i że dzięki mnie teraz w wielu domach trwa świętowanie" - mówiła polska multimedalistka.
- "Teraz trzeba wszystkim zimnej wody"
- "Wykorzystajmy sukces"
- Brawo, Justyna! Mamy złoty medal!
- Prawie 2 miliony złotych pójdą na nagrody
- Zimoch o Kowalczyk: Zakwitłaś jak kaktus!
- Nasza mistrzyni: Nie pobiegłam najlepiej
- Czesi zdobyli rekordową liczbę medali
- Tak wozi się Adam Małysz
- Zgasł znicz olimpijski w Vancouver
- Korzeniowska mistrzynią Francji w chodzie
- Złota Justyna jest już w Polsce!
- Kowalczyk: Nie jestem narciarką idealną
- Kowalczyk: Jestem chora i chcę odpocząć
- Małysz w Lahti przeskoczył konkurencję
- Kto okradł Adama Małysza?
- Kowalczyk: Do płaczu było mi daleko
- Panczenistki w nagrodę dostaną halę?
- Sikorski gratuluje Justynie Kowalczyk
- Koniec żartów, podium należy do Kanadyjczyków
- Norweżki najlepsze w sztafecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kowalczyk, dzięki złotemu medalowi wywalczonemu w Whistler na dystansie 30 km techniką klasyczną, zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji multimedalistów olimpijskich, zarówno z igrzysk letnich, jak i zimowych. Biegaczkę z Kasiny Wielkiej, która ma w dorobku złoto, srebro i dwa brązowe krążki, wyprzedzają lekkoatletka Irena Szewińska (7 medali), szermierz Jerzy Pawłowski (5), chodziarz Robert Korzeniowski (4) i nieżyjący już mistrz floretu Witold Woyda (4). A ona wciąż jest głodna sukcesów.
– Niestety będziecie musieli się ze mną państwo jeszcze pomęczyć – powiedziała z przekąsem polska narciarka.
27-latka z Kasiny Wielkiej w swojej karierze osiągnęła praktycznie wszystko, ma złoto olimpijskie, jest podwójną mistrzynią świata z Liberca (2009), tuż przed igrzyskami triumfowała w morderczym cyklu Tour de Ski, a w poprzednim sezonie sięgnęła po Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Za miesiąc dorzuci pewnie kolejną. Druga w klasyfikacji Petra Majdić po upadku w Vancouver najprawdopodobniej nie wróci już na trasy. A przewaga Polki nad trzecią Finką Aino-Kaisą Saarinen to 586 punktów.
– Myślę, że ten medal dla mojej dalszej kariery nie będzie miał znaczenia. Jestem już mistrzynią świata, miałam już wszystko, co chciałam w biegach narciarskich mieć, więc będę teraz dalej trenować i zobaczę, co z tego wyniknie. Motywacji mi nie zabraknie. Mam taki charakter, że raczej analizuję wszystko w kategoriach „trzeba coś zrobić, i koniec” – zapewniła. A więc w Falun po prostu Kryształowa Kula musi być, i koniec...
czytaj dalej












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!