Korzeniowski: Nie dogonię Phelpsa
"Kiedy wskakuję do wody, koncentruję się tylko na sobie i swojej pracy. Teraz więcej jest elementów beztlenowych, częściej pływam na maksa" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Paweł Korzeniowski. Ale jak dodaje, do dogonienia Michaela Phelpsa, nawet po zmianie trenera, jeszcze mu daleko.
- 12 rekordów na pływackich mistrzostwach Polski
- Świetny rekord kraju Korzeniowskiego
- Srebrny medal Korzeniowskiego w Stambule
- Polscy tenisiści walczą w Marrakeszu
- Dwa medale dla naszych pływaków w Stambule
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W lutym po zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie Paweł Korzeniowski zakończył współpracę z trenerem Pawłem Słomińskim. Rozstanie nie przebiegło spokojnie, bo szkoleniowiec stwierdził, że dorośli ludzie tak się nie traktują. Jak dziś komentuje to Korzeniowski?
"Na nikogo się nie obrażałem! Po prostu zabrakło między nami porozumienia w kwestiach sportowych" - wyjaśnia pływak. Czy z trenerem Białeckim czuje się na tyle mocny, żeby zmierzyć się z mistrzem - Michaelem Phelpsem?
"Na świecie nie widzę obecnie nikogo, komu mogłaby się udać ta sztuka" - mówi Korzeniowski.
p
Czytaj także: Kubot dla kraju zrobi wszystko













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!