Rosyjska zbrojeniówka finansuje Formułę 1
Witalij Pietrow, pierwszy rosyjski kierowca w historii Formuły 1, zaprezentował kask, w którym w niedzielę wystartuje w Bahrajnie. Jest w barwach flagi rosyjskiej, z wizerunkiem Kremla i napisami Moscow i Russia. "Lepiej zrobiłby sobie kask z Putinem, Miedwiediewem i Cziemiezowem" - skomentował jeden z internautów.
- Schumi czeka na start jak dziecko na gwiazdkę
- Kryzys zmusza NATO do cięć
- Kubica już nie zatankuje swojego bolidu
- Kubica numerem dwa w Renault?
- Nudna procesja zamiast GP Formuły 1
- Opozycja: Putin, strzel sobie w łeb
- Trafił do Renault dzięki kredytowi ojca
- Rosjanin partnerem Roberta Kubicy
- W Polsce zbankrutują setki firm
- Agresywny plan dla Roberta Kubicy
- Rząd chce zmienić umowę gazową
- Kubica: To będzie dziwny sezon
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -28°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od początku mówiono, że Renault nie zatrudniłoby "Rakiety z Wyborga", gdyby nie był on Rosjaninem. Francuski koncern, powiązany biznesowo z Ładą, doskonale zdawał sobie sprawę, że w Rosji może znaleźć bardzo możnych sponsorów. Miliarderzy ze Wschodu bardzo lubią inwestować w sport. Roman Abramowicz od lat pompuje miliony w Chelsea Londyn, Uliszer Usmanow jest współwłaścicielem innego piłkarskiego klubu ze stolicy Anglii - Arsenalu, a Aleksander Gajdamak do niedawna inwestował w Portsmouth. Również wielkie państwowe firmy wydają ułamek ze swych zysków na rosyjskie zespoły piłkarskie, hokejowe czy koszykarskie. Gazprom jest także sponsorem jednego z najpopularniejszych klubów niemieckiej piłkarskiej Bundesligi - Schalke 04 Gelsenkirchen.
Pietrow i Oksana Kosaczenko, jego obrotna menedżerka, od początku wiedzieli, czego chcą. Potrzebne im było poparcie Władimira Putina. Jeśli premier Rosji zainteresowałby się pierwszym Rosjaninem w F1, to na pewno znalazłby sponsora, który wsparłby Renault. - Rozmawialiśmy już z dwoma autorytetami, szanowanymi w całym kraju znanymi ludźmi, a także z szefem komitetu kultury fizycznej i sportu w Dumie oraz prezydentem federacji motorowej w sprawie listu do premiera Putina - mówiła tuż po podpisaniu przez Pietrowa umowy z Renault jego menedżerka. - Mam nadzieję, że Władimir Władimirowicz zwróci uwagę na to, że rosyjski kierowca ma szansę wejść do światowej elity w tak popularnym sporcie jak F1. Musimy tę szansę wykorzystać. Ktoś musi Witalija wspomóc - apelowała Kosaczenko.
Rostiechnologie płacą 5 mln
Nie minął nawet miesiąc od tych słów, kiedy okazało się, że reklamowe miejsce na bolidzie teamu Roberta Kubicy i Pietrowa wykupiła Łada. O tym fakcie opinię publiczną poinformował na specjalnej konferencji prasowej sam Putin. - Renault jest 25-procentowym udziałowcem koncernu AwtoWaz. Wierzę, że nasze porozumienie będzie bardzo dobrym symbolem współpracy między Renault a rosyjskim przemysłem samochodowym. Logo Łady pojawi się i na bolidzie, i na kombinezonach kierowców. Zrobiliśmy pierwszy krok. Będziemy patrzeć, jak będzie sobie radzić team Renault, i sponsorskie wsparcie Rosji dla tego projektu może jeszcze wzrosnąć - zapowiedział obecny premier Rosji.
Kto dokładnie wyłożył pieniądze na sponsorowanie Renault? Jak odkryli dziennikarze Kommiersanta, Lada International Limited tylko podpisała umowę. 5 mln euro za roczny kontrakt z Francuzami wyłożyła jednak korporacja Rostiechnologie. Została ona stworzona kilka lat temu przez Putina dla rozwoju nowych technologii, głównie dla przemysłu zbrojeniowego. Jest też monopolistą w handlu rosyjską bronią. Na jej czele stoi Siergiej Cziemiezow, były kolega Putina z radzieckich służb specjalnych w NRD, który przed wyborami prezydenckimi w 2008 r. uchodził za jednego z głównych kandydatów na następcę ustępującego wówczas Władimira Władimirowicza. Rostiechnologie na skutek kryzysu w zeszłym roku stanęły na skraju bankructwa. Uratował je sam premier, pożyczając z kasy państwowej ponad 7 mld dol. 5 mln euro to dla niej niewielki wydatek.
Czytaj dalej >>>




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!