Rosyjska zbrojeniówka finansuje Formułę 1
- Schumi czeka na start jak dziecko na gwiazdkę
- Kryzys zmusza NATO do cięć
- Kubica już nie zatankuje swojego bolidu
- Kubica numerem dwa w Renault?
- Nudna procesja zamiast GP Formuły 1
- Opozycja: Putin, strzel sobie w łeb
- Trafił do Renault dzięki kredytowi ojca
- Rosjanin partnerem Roberta Kubicy
- W Polsce zbankrutują setki firm
- Agresywny plan dla Roberta Kubicy
- Rząd chce zmienić umowę gazową
- Kubica: To będzie dziwny sezon
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pietrow w Renault jest traktowany na specjalnych zasadach, choć to nie on, a Kubica będzie liderem zespołu. - Nastawienie kierownictwa teamu do Witalija zmieniło się zaraz po tym, jak prezydent koncernu Renault-Nissan Carlos Ghosn spotkał się z premierem Putinem, a w rozmowie uczestniczył także Pietrow - twierdzą rosyjscy dziennikarze. - Okazało się, że sponsorowanie teamu Formuły 1 to dla Rosji bardzo ważny i prestiżowy projekt. Nie wiem, czy bez pomocy premiera byśmy wnieśli do Renaulta jakieś pieniądze. Jeśli Witalij będzie sobie dobrze radził w wyścigach, to Rosja na pewno jeszcze zainwestuje w niego - zapowiada menedżerka kierowcy.
W niedzielę Pietrow będzie chciał spłacić pierwsze długi u ludzi, którzy mu zaufali. Dlatego właśnie, jak przyznał wczoraj na Twitterze, na swój pierwszy wyścig postanowił włożyć kask z Kremlem.
- Dla Witalija nie będzie na torze Schumacherów, Buttonów, Hamiltonów. Każdy z nich będzie tylko konkurentem do wygranej - mówi Kosaczenko. - Plan na pierwszy wyścig ma taki, żeby jechać jak najbliżej Kubicy i nie zgubić go aż do finiszu. Kiedy się żegnaliśmy, Witalij rzucił tylko: no to pajechali!












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!