"Sting" gwiazdą gali na Torwarze
Największą gwiazdą i wydarzeniem gali K-1 World GP 2010 w Warszawie będzie powrót do organizacji K-1 Pawła Słowińskiego zwanego "Sting", który ostatnią walkę w jej ramach stoczył w grudniu 2008. Cały 2009 rok Polak mieszkający w Australii walczył w tym kraju i jeden raz na Jamajce w najbardziej prestiżowej imprezie tajskiego boksu na świecie.
- Oto faworyt gali K-1 w Warszawie
- K-1 na Torwarze. Faworyt przegrał w finale
- Bitwa na nogi i pięści w Warszawie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Walki w Polsce są od zawsze marzeniem Pawła i już dwukrotnie pokazywał się polskiej publiczności, ale nigdy na tak prestiżowej gali. By zachować ścisłość - Paweł wystąpił w 2008 roku na "Torwarze" podczas gali K-1 MAX GP Europe, jako...gość honorowy. Wówczas publiczność przywitała go owacyjnie. Przed walką z Konstantinem Gluhovem, w dniu 28 marca, w tym samym miejscu, na pewno nie będzie inaczej. Co na temat powrotu i swojej kariery myśli Paweł?
Paweł, od ostatniej Twojej walki w organizacji K-1 minął ponad rok i staniesz ponownie w jej szeregach do walki, a dodatkowo będzie to powrót przed polską publicznością. Jesteś zadowolony z takiego obrotu sprawy?
Paweł Słowiński: Tak. Jestem zadowolony z możliwości walki dla K-1, tym bardziej że odbędzie się ona w moim ojczystym kraju przed Polską publicznością.
Jak podsumowałbyś swoje starty w 2009 roku? Uważasz, że to był dobry rok? Wygrałeś koncertowo z cenionym Patrice Quarteronem a na koniec roku przegrałeś z Thorem Hopmanem. Co dzieli te dwie walki - lub jakie błędy zadecydowały o porażce?
P.S.: Poprzedni rok nie był dla mnie i dla mojej kariery dobry. Z powodów prywatnych musiałem wrócić do Australii, gdzie nie miałem szans do pełnych przygotowań do pojedynków. Stoczyłem 3 pojedynki, z których tylko jeden przegrałem decyzją sędziów. Podczas walki z Hopmanem doznałem w drugiej rundzie kontuzji po uderzeniu z łokcia, co spowodowało duże rozcięcie łuku brwiowego i poważne krwawienie do oka.
Wróciłeś do współpracy z 4 krotnym mistrzem K-1 Ernesto Hoostem, uważasz że to najlepszy krok w Twojej obecnej karierze? Co ci to daje? Będziesz walczył w Japonii w tym roku?
P.S.: Nigdy nie opuściłem Team Perfect, jak wspomniałem powyżej byłem zmuszony do powrotu do Australii, by móc poukładać swoje sprawy. Jednak z powrotem jestem w Holandii. Sting is BACK! Powrót do K-1 i finałowej 8 jest moim wielkim celem.
Twoim rywalem na gali K-1 WGP w Warszawie będzie Konstantin Gluhov, który nie przegrał nigdy przed czasem w walkach K-1, a dodatkowo z powodzeniem radzi sobie w MMA. Obawiasz się go trochę? Widziałeś jego walki?
P.S.: Do tej walki, jak do każdej innej podchodzę poważnie.Jestem w stanie stawić czoła każdemu. Jesteśmy teraz w trakcie analizy walk mojego przeciwnika.
W Polsce w ostatnim czasie głośno jest o strongmanie Mariuszu Pudzianowskim, który zapragnął być fighterem MMA i nawet stoczył jedną walkę z pięściarzem Marcinem Najmanem, słyszałeś o tym? Jak to oceniasz?
P.S.: Obejrzałem tą walkę w internecie. Uważam że Najman nie podejmował walki. Co do Mariusza, to bardzo mu gratuluję wygranej walki i dobrego przygotowania.
Czytaj dalej >>>
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!