Oto burzliwa historia dopingu
Sprawa biegaczki narciarskiej Kornelii Marek, u której wykryto EPO, wywołała burzę, ale doping nie dotyczy tylko sportowców. Oto mniej znane, ale istotne fakty z jego historii: skąd się wziął, gdzie zrobił największą karierę, komu zapewnił sławę, a komu złamał karierę.
- Komisja wyśledzi, kto dał doping Marek
- Tajner o Marek: Nie będę ferował wyroków
- Oddadzą złoty medal sprzed 6 lat. Za doping
- Afera dopingowa. Marek przerywa milczenie
- Marek stawiła się przed komisją dyscyplinarną
- Doping Marek. Trener kadry załamany
- Ciężkie kary dla Kornelii Marek
- To już pewne. Polka była na dopingu
- EPO to nie witamina C. To się bierze celowo
- Polscy mistrzowie kolarstwa na dopingu!
- Plaga dopingu? Kolarze też brali EPO
- Sprawa dopingu w prokuraturze?
- Kowalczyk poza dopingowym podejrzeniem
- Nurowski: Powiesić lekarza na rynku!
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
1 Wspomaganie farmakologią wcale nie zaczęło się od sportu, choć właśnie w nim zrobiło największą karierę. Ale uwaga: tylko medialną. Informacja o pozytywnym wyniku olimpijskiego testu antydopingowego obiega cały świat. Kiedy po wspomagacze sięga przedstawiciel innego zawodu, globalna społeczność przejmuje się znacznie mniej. Profesor John Hoberman z Uniwersytetu Teksaskiego w Austin, autor książki "Testosteron Dreams: Rejuvenation, Aphrodisia, Doping" (Testosteronowe sny: odmłodzenie, afrodyzjaki, doping), jednym tchem wymienia rozdziały z historii dopingu: "Kierowcy długodystansowi na amfetaminie, górnicy żujący liście koki w Andach, wykonawcy muzyki klasycznej na betablokerach, policjanci i klawisze na sterydach, menedżerowie biorący prozak, metaamfetaminę czy kokainę dla dodania sobie zdecydowania, studenci zażywający przed egzaminem amfetaminę, kuracje przeciwstarzeniowe z hormonu wzrostu, w końcu niewinny red bull, kiedy mam w pracy ciężki dzień".
2 W czasie II wojny światowej niemieckim żołnierzom masowo podawano stymulanty. "Drodzy rodzice, jest tu ciężko i mogę pisać tylko co 2-4 dni. Dziś chciałbym tylko poprosić o trochę pervitinu" - pisał w listopadzie 1939 roku Heinrich Boell, młody żołnierz Wehrmachtu stacjonujący w Polsce. Po latach został laureatem literackiej Nagrody Noba, zaś pervitin to leczniczy preparat z metaamfetaminy, opracowany w latach 30. przez laboratorium Tammler w Berlinie - dzięki niemu żołnierze byli pewni siebie, zawsze gotowi do akcji, nie odczuwali bólu, głodu, pragnienia ani senności. "Blitzkrieg był napędzany speedem" - napisano w niemieckim tygodniku Spiegel. Tylko przez trzy miesiące w pierwszej połowie 1940 roku wysłano na front 35 milionów tabletek metaamfetaminy. To było częścią planu, konieczną, aby piloci, marynarze i żołnierze piechoty mogli podołać nadludzkim zdaniom. Poza stymulantami dowództwo dystrybuowało także opiaty. Przynajmniej dopóki trwała wiara w zwycięstwo nad aliantami.
W późniejszych latach trwały prace nad cudowną tabletką wojny. Farmakolog Gerhard Orzechowski zaprezentował środek, ukryty pod kryptonimem D-IX, który potem testowano w najmniejszych łodziach podwodnych. Zawierał 5 miligramów kokainy, trzy pervitinu i pięć środka przeciwbólowego na bazie morfiny. "Gdyby dziś złapano dilera z tak silnym środkiem, wysłano by go do więzienia" - informował Spiegel.
Alianci też nie walczyli tylko siłami natury. Amerykańscy piloci w czasie bitew II wojny często brali benzedrynę. Pięćdziesiąt lat później w Zatoce Perskiej popularnym środkiem wśród sił powietrznych była inna pochodna amfetaminy - dexedryna. W 2005 r. włoska policja wykryła stosowanie na dużą skalę sterydów przez amerykańskie siły w Iraku. Ćwiczenie na siłowni należy tam do najpopularniejszych zajęć. Podobno jedną z nich żołnierze urządzali sobie nawet w wyłożonej wysokimi lustrami sali w pałacu Saddama Husajna.
Towar zamawiano przez internet - przez strony na serwerach w Słowenii, na Litwie i w Polsce. Zanim paczki trafiły do Iraku, przechowywano je w Trieście, gdzie trafili na nie karabinierzy. Trudno było je przeoczyć - w sumie chodziło przynajmniej o pięć milionów dawek. Amerykanie oszacowali wartość przesyłek na 2,4 mln dol. miesięcznie. To samo działo się w Afganistanie i innych wojskowych misjach na Bliskim Wschodzie.
czytaj dalej

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!