Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ptaki giganty wyżarły nam jedzenie"

1 kwietnia 2010, 20:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy himalaiści, którzy wspinają się na jedną z najwyższych gór świata, Annapurnę, napotkali na swej drodze nietypowe przeszkody. Ich obóz splądrowały potężne ptaki, które pochłonęły cały zapas jedzenia. "Wszystko wyżarte! Nie potrafimy sobie nawet wyobrazić, jakie monstrum musiało tam latać" - mówi Kinga Baranowska.

"Koniec marca okazał się dla nas mało szczęśliwy. Piotr poczuł się ciut gorzej. Mimo że było to osłabienie chwilowe, zostaliśmy w bazie. Reszta ekipy wyszła na szczyt. Przez radio poinformowali, że jakieś ptaki-giganty wsunęły całe nasze jedzenie w obozie I i w depozycie wyżej" - przekazała Baranowska, której towarzyszą także Słowak Peter Hamor oraz Rumun Horia Colibasanu.

Jak podkreśliła, produkty były schowane pod kamienie, a Słowak dodatkowo przywalił je jeszcze sporym głazem.

"Wszystko wyżarte! Nie potrafimy sobie nawet wyobrazić, jakie monstrum musiało tam latać. Co gorsze, porwały nam dość mocno dwa namioty, bo najpierw tam szukały jedzenia. Są przedziurawione na wylot od góry i to na dużych połaciach. Na dodatek, zrobiło się przeraźliwie zimno. W bazie jest minus 10. Śpię w czapce, kurtce i spodniach" - dodała.

W środę oboje dotarli na wysokość ok. 6400 m. "Nie zdecydowaliśmy się na razie wyjść wyżej, bo całą noc padało. No i jesteśmy zmęczeni wytargiwaniem lin, sprzętu i sporego ekwipunku do góry. Przez dwie godziny reperowaliśmy namioty uszkodzone przez ptaki" - wspomniała 34-letnia Kinga Baranowska, z wykształcenia geograf i ekonomista, która ma w dorobku sześć ośmiotysięczników. Na trzech: Dhaulagiri, Manaslu i Kanczendzondze stanęła jako pierwsza Polka. Na Annapurnie byłaby drugą, po Wandzie Rutkiewicz.

Na liście zdobywców wszystkich czternastu ośmiotysięczników, za który to wyczyn przyznawana jest Korona Himalajów, znajduje się obecnie 18 nazwisk, w tym dwa polskie: Jerzy Kukuczka (drugi na świecie po Tyrolczyku Reinholdzie Messnerze) i Krzysztof Wielicki (piąty).

Urodzony w 1951 roku Piotr Pustelnik, z zawodu inżynier chemik, doktor nauk technicznych, w latach 1990-2008 wszedł na 13 ośmiotysięcznych szczytów. Pozostał jeszcze ten jeden, wierzchołek bardzo niebezpiecznej góry - "anna" (pożywienie) "purna" (wypełniona). Częściej jednak można spotkać określenie "Zabójcza góra" niż "Wypełniona pożywieniem". Łodzianin czterokrotnie bez powodzenia atakował szczyt Annapurny (w 2004, 2005, 2006, 2008).

Od czasu pierwszych zdobywców w 1950 roku wspięło się dotychczas niewiele ponad 100 alpinistów, z czego połowa pozostała tam na zawsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj