Benfica Lizbona i Zagłębie Lubin już robiły razem interesy. Do Polski trafili Tiago Gomes i Sreten Sretenović. Niewykluczone, że w przeciwnym kierunku pojedzie Grzegorz Bartczak. "Rzeczywiście temat Grześka przewinie się w moich rozmowach z prezydentem klubu z Lizbony" - potwierdził Pietryszyn w rozmowie z serwisem futbol.pl.

A co o tym sądzi sam zainteresowany? "Będzie mi miło, jeśli moje nazwisko padnie podczas spotkania w Lizbonie. Ale doskonale wiem, że jeśli tak się stanie, to tylko przy okazji załatwiania innych, ważniejszych spraw. Trudno mi o tym teraz mówić. Może porozmawiamy, gdy pojawią się jakieś konkrety? Moją ulubioną ligą jest angielska. Ale Portugalią też bym nie wzgardził" - powiedział Bartczak.