Saleta jest osłabiony po operacji
Przemysław Saleta stoczył wiele ciężkich walk, ale ta była najtrudniejsza. Wczoraj oddał swojej ukochanej córeczce nerkę. Dzięki temu dziewczynka będzie mogła normalnie żyć. Operacja przebiegła bez problemów. "Jest ok, ale o wszystkim opowiem dopiero, jak wyjdę ze szpitala" - powiedział dziennikowi.pl bokser.
- Saleta: Oddam nerkę córce
- Joanna Pacuła rzuciła Hollywood
- Doda: Będę się modlić o zdrowie Salety
- Nicole już się uśmiecha
- Ksiądz: Nerki i wątroby nie rosną na drzewach
- Matki-aktorki podziwiają poświęcenie Salety
- Przemysław Saleta wygrywa walkę ze śmiercią
- Przemysław Saleta może trafić za kratki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy zadzwoniliśmy rano do Przemysława Salety, bokser nie chciał długo opowiadać o operacji. Po jego głosie było słychać, że jest osłabiony. "Wszystko opowiem, jak wyjdę ze szpitala. Teraz muszę odpoczywać" - powiedział dziennikowi.pl bokser.
Saleta od początku był pewny, że operacja się uda. "Dzięki rodzinnemu zabiegowi istnieje niemal sto procent szansy, że przeszczep się przyjmie" - powiedział "Super Expressowi".
Z Przemysławem Saletą w szpitalu była wczoraj jego pierwsza żona - matka Nicole - Ewa Pacuła oraz druga żona boksera Ewa Byzdra-Saleta.
Przeszczep nerki to częsty, choć bardzo skomplikowany zabieg. Niektórzy lekarze uważają, że to najtrudniejsze zadanie dla chirurga. Jest dość ryzykowne. W niektórych przypadkach organizm może potraktować przeszczepiony organ jako ciało obce i spróbuje go odrzucić. Zdarza się niestety również, że to przeszczep próbuje się zwrócić przeciw organizmowi i stara się go zniszczyć.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!