Dziennik.plSport

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 39°C

Piłkarze biją się zamiast trenować

2008-02-12 | Ostatnia aktualizacja: 15:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

Energia rozpiera naszych ligowych piłkarzy. Widać to zwłaszcza podczas meczów sparingowych, w których goli i pięknych akcji jak na lekarstwo, za to często w ruch idą pięści. Agresji sprzyja fakt, że gracze doskonale wiedzą, iż wybryki w sparingach ujdą im bezkarnie - czytamy w "Fakcie".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gdyby podobne sceny, jak podczas meczów Wisły Kraków z Interblockiem Lublana czy Legii Waszawa z Szachtarem Donieck, zdarzyły się podczas spotkań ligowych, uczestnikom bójek groziłyby kary dyskwalifikacji. Ale zadymami na sparingach nikt się nie zajmie! Dlatego mecze towarzyskie często kończą się skandalami.

Kilka dni temu napastnik Wisły Grzegorz Kmiecik w jednym ze starć poczęstował swojego rywala z Interblocku Lublana ciosem sierpowym w szczękę. W jego ślady poszli gracze warszawskiej Legii, których mecz z Szachtarem przerodził się w krwawą jatkę. Zajście sprowokował Brazylijczyk Brandao, który głową uderzył twarz obrońcę stołecznego zespołu Inakiego Astiza. Po chwili bili się już prawie wszyscy piłkarze obu drużyn - informuje "Fakt".

"Takie sytuacje podczas meczów czasem się zdarzają. Jeden zacznie, reszta go broni. To reakcja łańcuchowa. Nic dziwnego, że koledzy pobiegli pomóc uderzonemu w twarz Astizowi" - komentuje Jan Urban.

Ciekawe, czy trener Legii będzie tak pobłażliwy dla swoich piłkarzy, gdy rzucą się z pięściami na rywali w meczu o ligowe punkty?

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«