Piłkarz Jagiellonii: Czuję żal, Kosowo to serbska ziemia
Napastnik Jagiellonii Białystok o uznaniu przez Polskę niepodległości Kosowa dowiedział się od dziennika.pl. "Nie mam do nikogo pretensji o tę sytuację, ale czuję żal. To przecież serbska ziemia, miejsce święte dla każdego Serba" - powiedział piłkarz.
- Bramkarz "Jagi" uderzył w słupek
- Piłkarz Jagiellonii zatrzymany na lotnisku
- Zobacz bramki 18. kolejki Orange Ekstraklasy
- Oceniamy zimowe transfery w Ekstraklasie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzja polskiego rządu nie zaważy jednak na jego przyszłości w naszym kraju. W Jagielloni czuje się dobrze i nie zamierza opuszczać Polski.
"Tu, w Białymstoku, ludzie są raczej przeciw niepodległości Kosowa. Jedyne, czego nie chcę, to wojny z tego powodu" - powiedział dziennikowi.pl Serb.
Sotirović przyznaje jednak: "Jesteśmy też trochę sami sobie winni. Może gdyby nasz polityka jakieś dwadzieścia lat temu była inna..." - zawiesza głos.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!