Trener bił piłkarza
Do żenujących scen doszło w szatni Odry w przerwie meczu z Lechem w Poznaniu. Trener gości Janusz Białek wpadł w szał i rzucił się na swojego piłkarza, Jakuba Biskupa. Przestraszony napaścią wściekłego szkoleniowca pomocnik wodzisławian zamierza rozwiązać kontrakt z klubem - czytamy w "Fakcie".
- Awantura w szatni. Trener rzucił się na Biskupa
- Zobacz, jak Wisła wypunktowała "Niebieskich"
- Ukrali piłkarza Odry, na którego rzucił się trener
- Pobił piłkarza, ale mówi, że to był "męski dialog"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Takie rzeczy nie powinny się zdarzać! Wiadomo - emocje i nerwy towarzyszą wszystkim podczas ligowych meczów, ale żeby trener chciał bić piłkarza swojego zespołu?! Niestety, doszło do tego w szatni Odry - informuje "Fakt".
Wodzisławianie grali niezłe spotkanie z Kolejorzem w Poznaniu, ale w pierwszej połowie gospodarze prowadzili 1:0. Trener Białek w przerwie wpadł w prawdziwą furię.
"Skupił się na Kubie. Ochrzaniał go za to, że gra indywidualnie, długo holuje piłkę i nie ma z niego pożytku. Trener wytknął mu przy okazji czerwoną kartkę, jaką dostał w meczu z Wisłą. I nagle... stracił panowanie nad sobą. Złapał Kubę za gardło! Trzeba było trenera Białka powstrzymać i uspokoić" - relacjonują świadkowie całego zdarzenia.
Piłkarze w szatni byli w szoku. Owszem, trenerzy często krzyczą na swoich zawodników, używając dosadnych słów, ale żeby w ten sposób zaatakować swojego zawodnika?!
Biskup nie wytrzymał i zapowiedział trenerowi, że nie wyjdzie na drugą połowę. To dodatkowo zdenerwowało Białka, który w ostrych słowach kazał piłkarzowi wracać na boisko. Zawodnik odparł, że nie będzie już dla niego grał. Skończyło się tym, że miejsce Biskupa w drużynie zajął Bartłomiej Socha. Zawodnik nie chce komentować awantury z trenerem furiatem. Głośno mówi o tym, że chce rozwiązać kontrakt z Odrą. Co na to inni piłkarze?
"Nikt nigdy się tak nie zdenerwował, jak trener Białek. Byłem zaskoczony. Powiem szczerze, nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, a w karierze miałem osiemnastu szkoleniowców" - mówi Jan Woś, kapitan Odry. Wczoraj przed treningiem zarząd Odry spotkał się z radą drużyny, trenerem i Biskupem. Piłkarze długo czekali na decyzje.
"O meczu mogę porozmawiać. O tym, co stało się w szatni, nie. Niedługo zniszczycie ten sport i nie będziecie mieli o czym pisać" - rzucił krótko Białek dziennikarzowi "Faktu".


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!