Konkursy w Zakopanem bez muzyki
Miała być wielka sportowa impreza, a będą zwyczajne zawody bez wyjątkowej dla tego miasta atmosfery. Z powodu katastrofy wojskowego samolotu zaplanowane na piątek i sobotę konkursy Pucharu Świata w Zakopanem zostaną rozegrane bez muzyki i zabawy na trybunach - pisze "Fakt".
- Rośnie moc Małysza
- Murańka nie może schudnąć
- Konkursu w Zakopanem nie będzie
- Menedżer Małysza stawia na Murańkę
- Małysz drugi, Murańka ostatni
- Klimek wystąpi w Zakopanem
- Beenhakker zachwycony skokami narciarskimi
- Małysz: Nie dostałem powołania od Beenhakkera
- Małysz tuż za podium. Wygrał Anders Bardal
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nad zakopiańskimi konkursami skoków narciarskich ciąży chyba jakieś fatum. Będą to już trzecie z rzędu smutne zawody na Wielkiej Krokwi. Rok temu sprawiły to fatalne warunki i bardzo poważny wypadek Jana Mazocha - przypomina "Fakt".
Dwa lata temu impreza była zagrożona, bo zawaliła się hala w Katowicach. Wtedy żałoba zaczęła się tuż po zakończeniu zawodów, a te zostały rozegrane bez muzyki i fajerwerków.
Nasza ekipa na wieści dotyczące zawodów oczekiwała spokojnie w przypominającym twierdzę hotelu COS Zakopane. W trakcie Pucharu Świata jest to jedno z najlepiej strzeżonych miejsc w mieście. Już w środę po południu wyrzucono z niego wszystkich ludzi bez odpowiednich przepustek.
Pierwsi ochroniarze stoją już przy ogrodzeniu ośrodka, kolejni bronią dostępu do drzwi wejściowych. Są tak sumienni, że w środę wieczorem nie chcieli wpuścić do środka reprezentacji Japonii. Zdezorientowani zawodnicy najpierw musieli znaleźć biuro zawodów i odebrać akredytacje, a dopiero potem mogli odebrać klucze do pokojów.
Polacy zaczęli wczorajszy dzień treningiem w hali. Chcieli skakać, ale skocznia nie była jeszcze gotowa. Atak zimy sprawił, że śniegu było wręcz za dużo i od rana gospodarze przygotowywali rozbieg oraz zeskok Wielkiej Krokwi. Skoczkowie w tym czasie siedzieli w swoich pokojach. Adam Małysz wymknął się jedynie na korytarz z komputerem i zajrzał do internetu.
W południe nasza drużyna spotkała się na obiedzie. Potem kadrowicze pojechali na skocznię, by wystartować w treningach i kwalifikacjach. Wcześniej dokładnie pomierzony i zważony został nasz najmłodszy reprezentant Klimek Murańka. Miał 5 deko nadwagi i został ostatecznie dopuszczony do startu w kwalifikacjach.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!