"Fryzjer" zostaje w areszcie
Śledczy już nie mają do niego cierpliwości. Ryszard F. pseudonim Fryzjer na każdym kroku utrudnia im pracę. Dlatego, decyzją sądu we Wrocławiu, mężczyzna uważany za ojca chrzestnego mafii w polskiej piłce pozostanie w areszcie o miesiąc dłużej. Za kratami siedzi już od czerwca 2006 roku.
- Afera łapówkarska w polskiej dyplomacji
- "Fryzjer" płacił za odtrucie trenera
- "Fryzjer" spędzi święta w areszcie
- Sędzia kalosz? Nigdy więcej
- "Fryzjer" bawił się z sądem w kotka i myszkę
- Gigantyczny akt oskarżenia wobec "Fryzjera"
- "Fryzjer": Nie brałem pieniędzy za ustawianie meczów
- "Sędziowie irytowali się gdy nie dostawali oferty"
- Proces piłkarskiej mafii to farsa
- Spowiedź skorumpowanego arbitra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fryzjer" złożył już zeznania w procesie Arki Gdynia. Twierdzi, że jest uczciwym człowiekiem, z którego zrobiono "kozła ofiarnego". Przekonywał, że jest po prostu "bezinteresowny i chętnie pomaga innym".
Sądu to nie przekonało i Ryszardowi F. przedłużono areszt. Powód ten sam co zawsze - "realne zagrożenie, że mężczyzna będzie utrudniał toczące się śledztwo i będzie mataczył". Już kilka razy "Fryzjer" dawał temu przykład, jak choćby szmuglując grypsy, które chował pod językiem.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!