Adamek kontra Bell, czyli trafił swój na swego
Do żadnej walki w karierze Tomasz Adamek nie przygotowywał się tak długo. Przed żadną nie trenował tak intensywnie. W sobotę Polak zmierzy się w Katowicach z O'Neilem Bellem. "Ten Jamajczyk to gwiazda, znakomitość, ekstraklasa. Ale spokojnie, Tomek to też nieprzeciętny bokser" - mówi DZIENNIKOWI Andrzej Gmitruk, trener Polaka.
- Adamek zniszczył Bella
- Jamajczyk grozi, że wyśle Adamka do piekła
- Adamek chce wyczekać i zaatakować Bella
- Triumf Adamka! Polak wygrał przed czasem
- Adamek ustali zasady
- Tomasz Adamek faworytem bukmacherów
- Adamek wygra, bo lubi być mistrzem świata
- Adamek napakowany jak nigdy
- Bell cięższy od Adamka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gmitruk nie ma wątpliwości. "To będzie wielki pojedynek, zdecydowanie najtrudniejszy w karierze Adamka" - zapowiada.
Polak był mistrzem świata potężnej federacji WBC w wadze półciężkiej. Kiedy w lutym 2007 roku przegrał z Chadem Dawnsonem, postanowił przejść do wyższej kategorii - junior ciężkiej (przytył prawie 10 kg). W Katowicach zmierzy się z gwiazdą tej kategorii. Bell z 29 walk wygrał 26 (aż 24 przed czasem). Jego największa broń to nokautujący cios. Jeszcze na początku ubiegłego roku należały do niego najbardziej prestiżowe pasy. Stracił je w walce z Francuzem Jeanem Markiem Mormeckiem. "Oglądałem tę walke z tysiąc razy" - mówi Gmitruk. "I muszę przyznać, że Bell to bokser wielkiego formatu. Po pierwsze potrafi uderzyć, a do tego może przyjąć cios, nawet potężny, i bez mrugnięcia okiem walczyć dalej".
Ale Gmiutruk znalazł też słabe punkty Jamajczyka. "Trzeba wykorzystać to, że Bell ma problemy z pracą nóg. W tym elemencie Tomek przerasta goi o kilka klas. Nie można dopuścić do bijatyki, bo wtedy Bell robi się najgroźniejszy. Będziemy walczyć w półdystansie, nawet w dystansie. Ciągła zmienność tempa i akcji. Tomek ma być w ruchu, a Bell uganiać się za nim po ringu".
Przygotowania do walki z Jamajczykiem trwały prawie trzy miesiące. "Tomek nigdy nie trenował ani tak długo, ani tak intensywnie" - mówi DZIENNIKOWI Gmitruk. "Musiał się przystosować do wagi junior ciężkiej, ale to przejście okazało się bezbolesne. Twierdzi, że nigdy nie czuł się tak dobrze".
Adamek i Gmitruk dużo czasu poświęcili też na przygotowanie mentalne. "Tomek sam wie, jak ważna w boksie jest mocna psychika. Na szczęście on zawsze miał głowę do boksu, sam potrafił się skoncentrować, nakręcić przed walką. Kiedy czytam, że Bell był bardziej wygadany i pewniejszy siebie na konferencji prasowej, pękam ze śmiechu. Jakie to ma znaczenie? Gwarantuję, że Tomek jest doskonale przygotowany. I fizycznie, i mentalnie. Bell to świetny bokser, ale Adamek w niczym mu nie ustępuje. Trafił swój na swego" - twierdzi Gmitruk.
Polscy kibice zobaczą sobotnią walkę w Polsacie. Katowicka gala zostanie też pokazana na żywo w Ameryce (przez ESPN).

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!