"W Pekinie interesuje mnie wyłącznie złoto"
Apetyt rośnie w miarę jedzenie. Szymon Kołecki, który w sobotę wywalczył tytułu mistrza Europy w podnoszeniu ciężarów, liczy, że jego bogata kolekcja medali po igrzyskach w Pekinie będzie jeszcze okazalsza. Interesuje go jednak tylko "krążek" z najcenniejszego kruszcu.
- Polka z brązowym medalem w dwuboju
- Kołecki mistrzem Europy
- Kołecki wygrał szybko, by nie denerwować żony
- Złoto polskiej sztangistki
- Sztangista Kołecki chce być prezesem
- Dopingowali się myśląc, że biorą odżywki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na początku maja rozpocznie się kolejne zgrupowanie, a pod koniec czerwca rozegrane zostaną mistrzostwa Polski, po których zostanie wyłoniony ostateczny skład na olimpiadę w Pekinie, gdzie
wystartuje sześciu reprezentantów kraju.
"Na olimpiadzie może się zdarzyć wszystko, igrzyska są nieprzewidywalne. Dlatego trudno przewidywać, jaki wynik w dwuboju może zapewnić zwycięstwo. W Atenach 397 kg dało medal
brązowy. Mnie jednak interesuje medal złoty, dlatego sądzę, że w Pekinie trzeba będzie w dwuboju przekroczyć 400 kg" - uważa Szymon Kołecki.
Przez najbliższe dwa tygodnie mistrz Europy będzie trenował w klubie, kilka dni chce też przeznaczyć na odpoczynek. Później wyjedzie z domu i na dłużej ponownie się w nim pojawi pod
koniec sierpnia.
"Przez najbliższe dni będę z rodziną, mam do załatwienia kilka spraw. Od początku maja wracam do swojego stałego cyklu przed ważnymi zawodami - zgrupowania i treningi. Igrzyska w
Pekinie dla mnie są teraz najważniejszą imprezą, wszystko jest temu podporządkowane. Na dłuższy wypoczynek będę miał czas wtedy, gdy na stałe zejdę z pomostu" - zakończył
Kołecki.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!