Wójcik podpisał klauzulę antykorupcyjną
Działacze Widzewa dostali w tym roku taką nauczkę, że zrobią wszystko, by uniknąć kolejnej afery korupcyjnej. Każdy nowy pracownik, jaki pojawi się w Łodzi, podpisze specjalną klauzulę. Jeśli w Widzewie wyjdą na jaw jakieś machlojki, nowi pracownicy słono za to zapłacą. "Podpisałem taki kwit" - przyznaje nowy trener RTS-u, Janusz Wójcik.
- Zobacz bramki, które pogrążyły Widzew
- Zagłębie i Widzew unikną degradacji?
- Janusz Wójcik nowym trenerem Widzewa
- Piłkarz Widzewa pokazał kibicom środkowy palec
- Ukarali trenera, bo wyzywał swoich piłkarzy
- Wójcik zapłaci milion za ustawiony mecz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nominacja Wójcika na trenera Widzewa wzbudziła dość duże zdziwienie. Stawiano raczej na Czesława Michniewicza, Wojciecha Stawowego lub Pawła Janasa.
Oferta szybko zadowoliła jednak obie strony i pozostało tylko złożyć podpisy pod umową.
Także pod specjalną klauzulą antykorupcyjną, którą wprowadził Widzew po tym, jak zdegradowano go do drugiej ligi za machlojki.
"Podpisałem taki kwit, że jeśli w czasie mojej pracy w Widzewie do czegoś dziwnego dojdzie, to będę musiał za to zapłacić" - przyznaje "Wójt" na łamach "Przeglądu Sportowego".

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!