Chińczycy zbudują nam stadiony za pół ceny
Minister sportu straszy inwestorów z Europy, że nie dostaną kontraktów na budowę dróg i stadionów na Euro 2012. Bo są pazerni. Mirosław Drzewiecki powiedział, że ma oferty od Chińczyków, którzy są o połowę tańsi. Tłumaczy, że europejskie firmy przesadziły przy przetargach, bo - jak to określił - domówiły się, jak będą cyckały i doiły polskie państwo.
- Czy Unia każe nam rozebrać autostrady
- Listkiewicz: Jesteśmy lepsi od Portugalii
- Chiny wpompują w rynek miliardy dolarów
- Najwyższa kara w historii Unii Europejskiej
- Stadiony Euro 2012 zbudują... hazardziści
- Wielkie otwarcie warszawskiego metra
- Jest już pierwszy stadion na Euro 2012
- Ruszyła budowa stadionu we Wrocławiu
- Cały świat zarabia na igrzyskach
- Stadiony w Bułgarii do niczego się nie nadają
- Chiny wygrywają olimpiadę ze światem
- Piłkarze nie mają gdzie grać
- Hazardziści pomogą zbudować stadiony na Euro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zrobię wszystko, żeby w Polsce przestał obowiązywać dyktat i zmowa cenowa europejskich firm, które przy stole się domówiły, jak będą cyckały i doiły polskie państwo, i
dyktowały warunki 2-3 razy droższe cenowo niż we wszystkich innych europejskich krajach" - powiedział Drzewiecki po wizycie w Pekinie.
"Nie chcą zarabiać pieniędzy, to będzie kto inny pracował i kto inny budował nam te obiekty" - mówił. Na pytanie, kto to może być, minister wskazał na Chińczyków.
Drzewiecki podkreślił, że Pekin był największym placem budowy na świecie w ostatnich siedmiu latach.
"Jak się dowiedzieli, że przetarg na metro w Warszawie został unieważniony i będzie rozpisywany nowy, podnieśli palec i powiedzieli, że marzą, żeby to zrobić za pół pieniędzy,
które były teraz oferowane" - dodał Drzewiecki, nawiązując do przetargu, w którym zachodnie firmy żądały za wybudowanie drugiego odcinka stołecznego metra po sześć miliardów
złotych (ponad dwa razy więcej niż mogło zapłacić miasto).
"Z mojej wiedzy, co ile kosztowało w Chinach - wybudowanie poszczególnych obiektów - to jest to wszystko 50 procent tańsze niż to, co nam się oferuje w Polsce dzisiaj" -
podkreślił.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!