Koreańczyk Baik Jong-Sub musi odpuścić walkę o medal podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Bokser odczuwa silne bóle w klatce piersiowej. Tak silne, że konieczna była wizyta w szpitalu. Lekarze przyznali, że gdyby zdecydował się walczyć, mógłby nawet umrzeć. Dlatego trenerzy postanowili, że Jong-Sub na ring nie wyjdzie.
Pochodzący z Korei Południowej Baik Jong-Sub miał walczyć w ćwierćfinale w wadze 60 kg z Hraczikiem Dżawachjanem z Armenii. Ormianin może być już jednak pewny brązowego medalu, bo Jong-Sub z powodu poważnych kłopotów zdrowotnych musiał zrezygnować z boksowania.
"Postanowiliśmy, że nie wystąpi we wtorkowym pojedynku o medal, bowiem jego życie mogło być zagrożone" - powiedział trener 28-letniego Baika Jong-Suba, Chun In-ho.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|