Przegraliśmy wszystkie cztery szanse
To miał być dzień naszych kajakarzy. Polacy, którzy z mistrzostw świata i Europy przywożą medal za medalem, mieli potwierdzić klasę w Pekinie. Niestety, z pierwszych czterech medalowych szans nie wykorzystaliśmy żadnej.
- Dla nas medale z kartofla
- Polacy wygrali mecz o honor
- Nasz płotkarz blisko podium
- Polki przegrały medal o 0,048 sekundy!
- Paulina Boenisz szósta w pięcioboju
- Kajakarze bez medali, zdyskwalifikowana sztafeta
- Dobrze, że to już koniec tej męki
- Trzy dni do blamażu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najbliżej podium były nasze panie w K4 na dystansie 500 metrów. Beata Mikołajczyk, Aneta Konieczna, Edyta Dzieniszewska i Dorota Kuczkowska skończyły jako czwarte. O tym, że Polki przegrały medal, zadecydowało kilkanaście centymetrów. Trzecie Australijki wyprzedziły naszą osadę o 0.048 sekundy.
Po niespełna kwadransie wystartowała nasza dwójka kajakowa w składzie Adam Seroczyński, Mariusz Kujawski. Polscy reprezentanci przegrali medal brązowy z Włochami, którzy wyprzedzili ich 0.078 sekundy. Kolejny medal przepadł.
Po nich na torze w C2 na 1000 m pojawili się Paweł Baraszkiewicz z Wojciechem Tyszyńskim. Tu już nie można mówić o pechu. Polacy, którzy w Sydney na dystansie o połowę krótszym mieli srebro, w Pekinie linię mety minęli na dalekim, siódmym miejscu.
Niestety, niewiele lepiej spisała się nasz czwórka na dystansie 1000 m, Polacy w składzie: Marek Twardowski, Tomasz Mendelski, Paweł Baumann, Adam Wysocki zajęli szóste miejsce.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!