Zespół Kubicy mierzy w podium
Wszystko jasne. Przedsezonowe ostrożne zapowiedzi BMW Sauber były tylko zasłoną dymną. Teraz Robert Kubica i jego koledzy zapowiadają, że w każdym z wyścigów mierzyć będą w podium. I to minimalnie, bo interesują ich głównie zwycięstwa. Czyżby słabe bolidy nabrały nagle wspaniałej mocy?
- Spotkanie Kubicy z Nakajimą
- Kubica: Nie mogę się doczekać wyścigu w Malezji
- Kubica dwukrotnie szybszy od Heidfelda
- Piąte podium w historii BMW Sauber
- Kubica: Za tydzień będzie jeszcze trudniej
- Kubica nie przetrwał ataku kamikadze
- Morderczy wyścig F1 w Malezji
- Pech Kubicy! Polak nie dojechał do mety!
- Kubica: Silnik nie miał mocy
- Kubica znów może nie dojechać do mety
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To, że BMW Sauber będzie się liczyć w tym sezonie, pokazał już pierwszy wyścig - Grand Prix Australii w Melbourne. Robert Kubica zajął drugie miejsce w kwalifikacjach, a Nick Heidfeld był drugi na mecie w wyścigu.
Teraz Formuła 1 przenosi się do Malezji. To "domowy wyścig" BMW. Właśnie tam Sauber celuje w zwycięstwo.
"W Melbourne brakowało nam szybkości na prostych, więc Malezja - z długimi prostymi w trzecim sektorze - nie będzie dla nas łatwa. Przydałoby się trochę więcej szczęścia, no i trzeba być na mecie" - zwodzi jednak kibiców Robert Kubica na łamach "Gazety Wyborczej".
Rok temu w Malezji Polak miał pecha, bo już na pierwszym zakręcie zderzył się z Heidfeldem. Do końca wyścigu bolidu nie dało się już naprawić. Kubica skończył wtedy wyścig na 18. miejscu. Kolega, który w niego uderzył, znalazł się tuż za podium, na czwartej pozycji.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!