Słomiński nie widzi następców Otylii i "Korzenia"
W Pekinie polscy pływacy mają zaprezentować się lepiej niż podczas mistrzostw Europy w Eindhoven, ale trener naszej kadry, Paweł Słomiński, jest w podłym nastroju. Szkoleniowiec boi się, co będzie dalej. Widzi, że na horyzoncie nie ma nowych Otylii, Korzeniowskich czy Sawrymowiczów. Czy to już zmierzch polskich mistrzów basenów?
- Jędrzejczak ostatnia w półfinale
- Jędrzejczak na olimpiadę pojedzie za zasługi
- Otylia Jędrzejczak może nie pojechać do Pekinu
- Miał być wór medali, jest 20. miejsce
- Ona nie musi niczego udowadniać
- Otylia zdobyła order... uśmiechu
- Kosmiczne stroje dla pływaków
- Jędrzejczak w półfinale
- "Korzeń" odmówił startu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie widzę w kolorowych barwach tego, co będzie po Pekinie" - szczerze przyznaje Słomiński, podłamany słabymi występami naszych asów w Holandii.
"Świat odjeżdża nam zastraszająco szybko. Jak 15-letnia dziewczynka bije rekord Australii, to bije też rekord świata. A u nas jak juniorka bije rekord świata seniorów, to skaczemy z radości".
Słomiński zauważa, że w Polsce nie ma żadnych nacisków na mistrzów, że brakuje im mobilizacji. "Nie ma po prostu dobrych młodych zawodników. Może ta fala dopiero przyjdzie, ale chyba trzeba poczekać z dziesięć lat. Na razie nowych Otylii, Pawłów Korzeniowskich, Mateuszów Sawrymowiczów nie widzimy" - kończy trener w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!