Belgia chce zbojkotować olimpiadę w Pekinie
Belgia poważnie rozważa bojkot igrzysk olimpijskich w Pekinie. Jeśli sytuacja w Tybecie będzie się pogarszać, Belgowie nie pojadą do Pekinu. Zapewnił o tym właśnie belgijski wicepremier i minister finansów, Didier Reynders.
- Opozycja murem za premierem
- Protesty nad zniczem olimpijskim
- Polscy olimpijczycy mogą być solidarni z Tybetem
- Znicz olimpijski nie będzie płonął spokojnie
- Tybetańczycy grożą samobójczymi atakami
- Iwiński: "Tybet nie jest okupowany!"
- Olimpiada w Pekinie bez prezydenta
- Piłkarz reprezentacji Indii nie chce nieść ognia
- Unia uważa Tybet za część Chin
- Partyka: Też będziemy protestować
- Olimpiada w Pekinie bez Tuska
- Bojkot Coca-Coli i Adidasa
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie jest to opcja na dzisiaj, ale nigdy nie można wykluczyć najgorszego" - zaznaczył polityk, choć na razie Belgowie uważają, że bojkot nie jest do końca dobrym rozwiązaniem.
Belgia będzie jednak uważnie przyglądać się sytuacji w Tybecie. "Wzywamy do dialogu, rozsądnej i otwartej postawy władz chińskich wobec Tybetu" - mówi Reynders.
Bojkotu olimpiady nie wyklucza również Francja. Nicolas Sarkozy ocenił wczoraj, że "wszystkie opcje w tej sferze pozostają otwarte".
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!