Skra trzecia w Europie
To był wspaniały spektakl! 8500 widzów w łódzkiej hali szalało ze szczęścia gdy siatkarze Skry Bełchatów pokonali 3:2 jeden z najlepszych zespołów świata, słynny Sisley Treviso, i zdobyli brązowe medale w Lidze Mistrzów - pisze "Fakt".
- Wlazły znów nie chce grać w kadrze
- Będzie się działo w finale Ligi Siatkówki
- Skra za burtą Pucharu Polski
- Mistrz Europy zagra w polskiej lidze
- Siatkarze: Kibice będą z nas dumni
- Horror w Łodzi, Skra nie dała rady
- Skra trzecim zespołem w Europie!
- Skra zdemolowała AZS w pierwszym meczu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Damy z siebie wszystko. Kibice będą z nas dumni" - obiecywał przed finałowym turniejem Maciej Dobrowolski, rozgrywający Skry Bełchatów. I słowa dotrzymał.
W sobotnim półfinale mistrzowie Polski byli bliscy pokonania Dynama Kazań, naszpikowanego amerykańskimi i rosyjskimi gwiazdami. Przez pięć setów trwała zażarta walka. Gdy w tie-breaku Dynamo objęło prowadzenie 14:7, chyba nikt już nie wierzył, że te straty można odrobić. Ale nagle punkt po punkcie zaczęła zdobywać Skra. Po stronie rosyjskiej nie było nikogo, kto potrafiłby skończyć atak. Niestety, przy stanie 12:14 Mariusz Wlazły nie trafił w boisko. Dynamo wygrało 3:2.
W niedzielę gracze Skry musieli wcześnie wstać. Spotkanie o 3. miejsce rozgrywano o 11.30. Rywalem Polaków był Sisley Treviso, który w drugim półfinale przegrał z Coprą Piacenza 1:3.
Drużyna z Treviso od lat jest jedną z najlepszych na świecie. 9 razy zdobywała mistrzostwo Włoch, 4 razy Puchar Europy. Do Polski przyleciała po kolejny triumf, ale po niepowodzeniu w sobotę nie zamierzała rezygnować z brązowych medali. Została jednak pokonana, a największe upokorzenie przeżyła w drugim secie, gdy prowadząc 21:16 straciła dziewięć punktów z rzędu!
Na drodze do sukcesu Sisleya stanął Piotr Gruszka, który dzień wcześniej grał słabo i w drugim secie został zmieniony przez Michała Bąkiewicza. Tym razem "Grucha" był nie do powstrzymania. Zdobył aż 22 punkty.
Turniej w Łodzi wygrało Dynamo Kazań, które w finale ograło Copre Piacenza 3:2.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!