Ogień olimpijski jest już w Chinach
Szczególnie zaostrzone środki bezpieczeństwa, uzbrojeni policjanci, kordon bezpieczeństwa - tak wyglądało powitanie w Pekinie samolotu z ogniem olimpijskim z Aten na pokładzie. Znicz trafił w ręce wysokiego rangą członka partii komunistycznej i odjechał specjalną ciężarówką.
- Olimpiada w Pekinie bez Tuska
- Tybetańczycy grożą samobójczymi atakami
- Chiny wpuściły dyplomatów do Tybetu
- Piłkarz reprezentacji Indii nie chce nieść ognia
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć chińskie władze za wszelką cenę chciały nadać uroczystości swobodny chatakter, zagraniczne agencje prasowe i komentatorzy zauważają, że takiego przejmowania olimpijskiego ognia, w tak rozbudowanej asyście sił bezpieczeństwa, jeszcze nie było.
Na lotnisku wzrok przyciągały setki odświętnie ubranej młodzieży szkolnej, powiewającej flagami Chin i ruchu olimpijskiego. Dziennikarze podkreślają jednak, że po ceremonii płonący znicz odjechał w kierunku placu Tiananmen, gdzie komunistyczna władza w 1989 roku krwawo stłumiła zamieszki młodzieży i studentów.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!